Agnes_scorpio

kobieta - 45 lat
7 fani - 2.410 Odwiedzający

Blog 113


  • Mj nowy BLOG

    Zapraszam na mj nowy blog:
    http://agnesscorpio.blogspot.com/

  • doliniasta dolina

    Jest ?le
    A wiem, ?e b?dzie jeszcze gorzej.
    Choruje kto?, kto jest dla mnie cz?onkiem rodziny.
    Nie chc? na razie o tym pisa?, bo gdy tylko o tym my?l?, to p?acz?.
    I chyba moje ?ycie zgra?o si? z ?yciem moich bohaterw, bo pisz? obecnie bardzo ci??kie i przygn?biaj?ce rozdzia?y.
    Zreszt?... w "Historii Lukasa" tych naprawd? nie brakuje. To chyba b?dzie jedna z najsmutniejszych moich ksi??ek.

    Mam obecnie 19 rozdzia?w, my?l?, ?e zamkn? si? w oko?o 30-tu.
    A tutaj fragmencik z ostatniego partu:

    "Wpatrywa?em si? w poszczeglne litery, sk?adaj?ce si? na imi? tej, ktr? kocha?em. I ktrej nie umia?em uratowa?. A ktr? popchn??em do najgorszej zbrodni, do zbrodni przeciwko samej sobie. Po?o?y?em na grze kwiatw bukiet bia?ych r?, ktre kocha?a. Ktre zawsze jej kupowa?em. A ona wtula?a w nie twarz i zaci?ga?a si? zapachem.
    I ?mia?a si?...
    Do mnie. Tak pi?knie si? ?mia?a...
    Jej ?miech zawsze b?dzie d?wi?cza? w mojej g?owie. Tak jak s?owa, ktre powiedzia?em jej wwczas w szpitalu.
    I tak ma by?.
    Taka jest kolej rzeczy.
    A ja b?d? nadal robi? to co robi?em, w czym by?em najlepszy. I mo?e w ko?cu kiedy?... stanie si? co?, co mnie wyrwie z tego impasu i da chwil? spokoju. I mam nadziej?, ?e to nast?pi ju? nied?ugo. I wwczas znikn? i wszyscy odetchn? z ulg?. By? taki ch?opak. Lukas. Ktry nie mia? serca. Pami?tacie go? Nie? To dobrze... to bardzo dobrze."
    "Przed zakr?tem losu-Historia Lukasa"

  • Wa?na kwestia wielko?ci:)

    Tak sobie postanowi?am skrobn?? par? s?w na temat, gdzie warto wydawa?? W m?odym, ma?ym, nieznanym wydawnictwie, czy w du?ym i znanym?
    Tu i tam przeczyta?am, ?e ma?y wydawca nie jest w stanie si? przebi? w g?szczu wydawniczych uk?adw, znajomo?ci i wzajemnych uzale?nie?. Poza tym, pozostaje jeszcze kwestia presti?u. I wreszcie skali rozg?osu.
    A wydawca, ktry, oprcz tradycyjnego wydawania, oferuje jeszcze wydanie ksi??ki ze wsp?finansowaniem, to ju? w ogle jaki? dramat.
    Hm.
    Szczerze?
    Dopiero si? odnajduj? w tej ca?ej skomplikowanej strukturze, jak? jest droga "napisanie ksi??ki, redakcja, wydanie, sprzeda?".
    Wyda?am "Bez przebaczenia" w?a?nie w m?odym, "przebijaj?cym" si? na rynku, wydawnictwie. Maj? rwnie? ofert? ze wsp?finansowaniem. Nie istniej? d?ugo, wydaj? g?wnie debiutantw.
    Czy to ?le?
    ?e jest wydawca, ktry daje szans? nieznanym twrcom? ?e do ka?dego z nich podchodzi w sposb indywidualny? ?e cz?owiek nie jest anonimow? maszyn? do dostarczania tekstw i nie ma nic do powiedzenia?
    Czy to uw?acza autorowi, ?e wyda? ksi??k? w nieznanym wydawnictwie? Po podpisaniu umowy dosta?am kilka ofert od tych "du?ych i znanych". Bo wiadomo, ?e tam reakcja na nowo wys?any tekst trwa d?u?ej. Ale umowa rzecz ?wi?ta. A teraz... Zwi?za?am si? z tym "mniejszym" na sta?e. Bo jest mi dobrze. Pisz? sobie spokojnie kolejn? ksi??k?, wiem, ?e ka?de moje zapytanie, ka?da w?tpliwo?? nie pozostanie bez odpowiedzi. Rozliczenia ze sprzeda?y dostaj? na czas i nie musz? si? o nie upomina?. Ksi??ka "Bez przebaczenia" jest dobrze dystrybuowana, teraz, przygotowuj?c si? do wydania "Zakr?tw losu", wydawca postara? si? o patronw medialnych. Tak wi?c, wydaje mi si?, ?e czas obali? to dziwne przekonanie, ?e autorzy wydaj?cy w m?odych, nieznanych wydawnictwach, s? mniej warci, tak samo jak same wydawnictwa.
    Dziwna polska mentalno??, aby krytykowa? wszystko i wszystkich, tak naprawd? nie wiedz?c, jak wygl?da druga strona medalu.
    Z pozdrowieniami
    Aga:)

  • To nie ludzie, to wilki... czy mo?e owce?

    Jaki? czas temu, od jednej z czytelniczek, dosta?am ciekawego linka do forum, po?wi?conego literaturze, pisarzom, tym wydaj?cym swe dzie?a i tym prbuj?cym wyda?. I jak?e wielkie by?o moje zdziwienie, gdy okaza?o si?, ?e jestem bohaterk? kilku w?tkw, w ktrych pewna grupka u?ytkownikw, postawi?a sobie za cel uczynienie mnie g?wnym tematem ich zawi?ych i pe?nych pasji dyskusji.
    Dochodz? do wniosku, ?e naprawd? podziwiam tych ludzi. I ceni? za po?wi?cony czas, ktry wk?adaj? w wyszukiwanie w internecie informacji na mj temat, aby potem dumnie prezentowa? je w swoich nader profesjonalnych wypowiedziach.
    Niejaki pan Sir Wolf, nazywa mnie "naiwn? bab?" i jest doskonale poinformowany na przyk?ad o tym, ?e wydawnictwo Otwarte nawet nie splun??oby w moj? stron?. Jest mi pana ?al, panie Sir Wolf, ale pana wywiad dzia?a jak przestarza?a maszyna do pisania. Gdy? z panem ?wistakiem z Otwartego mia?am przyjemno?? przez wiele miesi?cy korespondowa? i nie mg? sobie darowa? tego, ?e zbyt p?no si? odezwali, gdy? chcieli wyda? moj? ksi??k?, pt.:"Szsty". Ja rwnie? tego ?a?owa?am, ale trudno, tak wida? by? musia?o.
    Zastanawia mnie sk?d taka nienawi??, jad i z?o?liwo?? w ka?dej wypowiedzi tego? pana i kilku jeszcze innych osb, ktrych nie chce mi si? ju? wymienia?. Oczywi?cie, ?e nikt nie ka?e im czyta? tego co pisz?, to jest zrozumia?e, ?e s? r?norakie gusta literackie. Ale zastanawia mnie jedno, jak mo?na ocenia? ksi??k?, ktrej si? nie przeczyta?o. Nigdy tego nie robi?am, bo to jak ogl?danie filmu do napisw pocz?tkowych, albo kupowanie dywanu zrolowanego wzorem do ?rodka.
    Wygl?da mi to raczej na zwyk?? frustracj? i jest mi z tego powodu niezmiernie przykro. Niestety nie mam czasu na takie dzia?ania, gdy? pracuj? i pisz?, wydaj?c po kolei to co napisa?am, obecnie mam podpisan? umow? na najbli?sze 6 lat, wi?c mam co robi?. Zatem umwmy si?, ja po?wi?c? si? mojej pasji, jak? jest pisanie, a pa?stwo z forum niech nadal wylewa swj jad, bo idzie im to naprawd? nie?le!
    ?ycz? mi?ego, pe?nego satysfakcji z dobrze wykonanej roboty, ?ycia:)
    Agnieszka Lingas-?oniewska

  • Przed zakr?tem losu-historia Lukasa

    Jestem tak g??boko w historii rodziny Borowskich, ?e nie jestem w stanie my?le? o niczym innym. W tej chwili mam 49 stron, sko?czy?am 8 rozdzia?. Przewiduj?... oko?o 25-30 rozdzia?w. Ksi??ka b?dzie sk?ada?a si? z 3 cz??ci, rozgrywaj?cych si? w r?nych okresach czasu. Poznamy Lukasa-licealist?, Lukasa-muzyka, Lukasa-zakochanego pierwsz? mi?o?ci? i wreszcie Lukasa-bezwzgl?dnego gangstera.
    Mam nadziej?, ?e uda mi si? uko?czy? t? histori? i Was nie zawie??.
    A poni?ej... cytat z 8-go rozdzia?u:

    "Nie zapomn? tej piosenki do ko?ca ?ycia. Czy ju? wtedy... to by? jaki? znak od losu? Na pewno w naszym ?yciu pojawia si? wiele r?norakich znakw, symboli, ktre nasz w?asny los wysy?a nam, lituj?c si? nad nami, istotami o osobowo?ci ?my. Ale... zapatrzeni, pe?ni wiary, nadziei, zakochani... Ignorujemy, nie zauwa?amy, nie chcemy widzie?. Bo i po co? Trzeba prze?y? swoje ?ycie. Trzeba pokona? swoje zakr?ty losu. Po to istniejemy. A ja... wwczas... poczu?em, ?e naprawd? ?yj?."
    "Przed zakr?tem losu-Historia Lukasa"

  • W szponach szale?stwa-fina?

    Uko?czy?am pisanie thrillera "W szponach szale?stwa".
    Opowie?? ta siedzia?a w mojej g?owie, skutecznie uniemo?liwiaj?c skupienie si? na czymkolwiek innym. I tak jak g?wna bohatera zosta?a z?apa?a w tytu?owe "szpony", tak samo i ja si? w nich znalaz?am. ?y?am, oddycha?am, ?ni?am o postaciach i wydarzeniach. A, ?e tematyka do?? pokr?cona, krwawa i tragiczna, to i sny czasami takie by?y.
    Ale by?o warto!
    Teraz pozosta?o mi dopieszczenie tekstu i ksi??ka leci do mojego wydawcy:)

  • planw gromada

    Musz? si? z Wami podzieli? moimi planami promocyjnymi. Oczywi?cie, na Facebooku na bie??co jest informacja i na mojej stronie tak?e, ale tutaj te? wrzuc? to i owo.
    A zatem:

    16 maja mo?na spotka? si? ze mn? w Warszawie na Targach Ksi??ki. B?d? go?ci?a w Sali Kopernika PKiN, w Klubie Czytelnika od godziny 10 do 11.30. B?d? mia?a dla moich czytelnikw plakaty, a tak?e b?dzie mo?na naby? moj? najnowsz? ksi??k? "Szsty".

    19 maja lokalnie bior? udzia? w XI Forum Bibliotekarzy, wi?c jak kto? ma ochot? pojechac do podwroc?awskich Siechnic, to zapraszam, b?d? tam od godziny 12.

    11 czerwca odb?dzie si? moje spotkanie autorskie, promuj?ce "Szstego" w Empiku we wroc?awskiej Renomie, o godzinie 17.

    17 wrze?nia zapraszam do Wiednia, do siedziby Polskiej Akademii Nauk, gdzie odb?dzie si? mj wieczorek autorski, po??czony z inscenizacj? fragmentw "Bez przebaczenia", wykonan? przez Teatr Vademecum. Dok?adn? godzin? jeszcze podam, bo termin jest odleg?y.

    To na razie tyle, jak co? nowego si? pojawi, niezw?ocznie o tym poinformuj?:)

  • maj

    zacz?? si?...
    przygotowaniami do I Komunii mojej Magdy
    a tak?e uko?czeniem 17 rozdzia?u "W szponach szale?stwa"
    mnogo?ci? planw wyjazdowych, zwi?zanych z promocj? moich ksi??ek
    a tak?e nowymi pomys?ami, ktre niczym dzika fala wodospadu zalegaj? i wci?? i wci?? moj? g?ow?
    i planem napisania tym razem dramatu obyczajowego, bo zako?czeniu thrillera WSS
    i kolejnym pomys?em, na ktry wpad?am dzisiaj w nocy
    mianowicie
    "a jakbym napisa?a prequel Zakr?tw losu? Zatytu?owany, na przyk?ad... "Przed zakr?tem losu"? I dzieje ?ukasza, od momentu, gdy stawa? si? Lukasem? I jego zwi?zek z Go?k??"

    Wiem, ?e to wszystko b?dzie mi teraz ko?ata?o si? po zak?tkach mojego umys?u.
    A pomys?y, b?d? atakowa?, domagaj?c si? w swojej egoistycznej naturze, jak najszybszego ich urzeczywistnienia...
    tylko... ciagle i ciagle tak ma?o czasu... I tak ma?o mnie samej...
    tymczasem... zosta?o mi do napisania 2 rozdzia?y "W szponach szale?stwa" plus epilog.
    A potem... zobaczymy:)

  • Konkurs

    Nie jestem w stanie dzisiaj nic napisa?:)
    Przesy?am tylko informacj? o konkursie, zorganizowanym przez moje wydawnictwo Novae Res, w ktrym mo?na wygra?, mi?dzy innymi, ksi??k? "Bez przebaczenia"

    http://www.stacjakultura.pl/1,7,8540,Konkurs_z...

  • W szponach szale?stwa...part 13

    W?a?nie sko?czy?am pisa?...
    Moja kochana Milena, ktra jest jedn? z pierwszych recenzentek, po przeczytaniu, napisa?a:
    "To jest nieziemskie! A ty masz chory umys?, kobieto!"
    C? ja na to?
    Mog? jedynie, przebieraj?c w miejscu nogami, rzec: "dzi?kuj?":)

    A moja bohaterka, Ewa, ma na codzie? do czynienia z takimi chorymi umys?ami...
    Dla os?ody fragmencik z 13 rozdzia?u:

    "Nauczona ci??kiej pracy, na co dzie? maj?ca do czynienia z najgorszym z?em, z okropno?ciami, ktre czynili sobie nawzajem ludzie, tutaj, w?rd przyrody, odczuwa?a ka?dym zmys?em si?? natury i prawa ni? rz?dz?ce. Tutaj wszystko by?o proste. Zabija?e?, ?eby przetrwa?. ?eby zachowa? odwieczny porz?dek ?wiata. ?eby ustawi? si? w kolejnym oczku ?a?cucha pokarmowego i z pokor? przyj?? swoje przeznaczenie. A tam... w tym b?yskaj?cym ?wiat?ami mie?cie... Wszystko by?o chore. Tam ?yli ludzie, dla ktrych ?ycie innych przedstawicieli tego samego gatunku by?o nic nie warte. Tam ?yli ludzie, ktrzy sami decydowali, kto ma ?y? a kto nie. I w jaki sposb ma zgin??. Tam... By? z?y, popaprany ?wiat. Ktrego Ewa nie rozumia?a i z ktrym walczy?a. Ale dzisiaj... By?a tutaj z nim, ze swoim cudownym facetem i przez chwil?, przez t? jedn? noc, nie chcia?a wiedzie?, co przyniesie im kolejny dzie?. Bo... Gdzie?, tam, w najg??bszych zakamarkach umys?u, wiedzia?a, ?e to nie b?dzie nic dobrego. Teraz, nie zdawa?a sobie z tego sprawy. Ale potem, po latach, gdy wspomina?a ten wieczorny spacer w obj?ciach m??czyzny, ktrego kocha?a ca?ym sercem, kiedy na nowo i wci?? na nowo odbywa?a w?drwk? w g??b swojego umys?u, nieprzerwanie krzycza?a do siebie w duszy DLACZEGO???!!!

1 2 3 4 5 ...