<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="FeedCreator 1.7.2" -->
<rss version="2.0"  xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" >
    <channel>
        <title>Blog użytkownika Romek Dytkowicz</title>
        <description>Blog użytkownika Romek Dytkowicz</description>
        <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog</link>
        <lastBuildDate>Wed, 25 Nov 2009 02:48:41 UT</lastBuildDate>
        <generator>FeedCreator 1.7.2</generator>
        <image>
            <url>http://pl.netlogstatic.com/p/tt/000/028/28391.jpg</url>
            <title>Dydzio</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio</link>
            <description>Dydzio</description>
        </image>
        <item>
            <title>Last hours...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=14448</link>
            <description>Spełnienie mojej obietnicy nieuchronnie się zbliża...&lt;br /&gt;Blokada nie zdjęta... Cóż, będę musiał pożegnać się z portalem nawet &amp;quot;pasywnie&amp;quot;, nawet tylko z jego czytaniem...&lt;br /&gt;Cóż... życie... zasłużyłem sobie...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Fri, 11 Apr 2008 09:08:31 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Czas ucieka...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=14418</link>
            <description>Mój deadline się zbliża...&lt;br /&gt;Ale co mi tam, już mi trochę nastrój się poprawił, może to dlatego, że cisza na GG i telefonie...&lt;br /&gt;Trochę to nie w porządku, ale tak będzie mi łatwiej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może nastrój poprawiło mi też to, że wczoraj kupiłem sobie dwie płyty Lady Panka &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt; Zamierzam otworzyć małą kolekcję klasyki muzyki rockowej... Szkoda, że fundusze ograniczone... Muszę kilka tych płytek od Michała i Klaudii sprzedać, to trochę grosza wpadnie &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt; No i wyprzedaż tych zakichanych dysków zrobić... mam ich stanowczo za dużo :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;quot;Wciąż jestem obcy, wciąż bardziej obcy wam... i sobie sam...&amp;quot;</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 19:20:12 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Wymiękłem...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=14377</link>
            <description>Kiedy mama i tata bardzo, ale to bardzo się kochają, to przylatuje bocian z dzieckiem. Lecz w tym wypadku, kołyska się zajęła ogniem, i ojciec gasił łopatą.</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Tue, 08 Apr 2008 06:47:53 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>&amp;quot;Czwarta nad ranem, może sen przyjdzie...&amp;quot;</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=14335</link>
            <description>&amp;quot;Czemu Cię nie ma na odległość ręki?&lt;br /&gt;Czemu mówimy do siebie listami?&amp;quot;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów się zaczyna...&lt;br /&gt;Milion myśli bombardujących mój umysł...&lt;br /&gt;Milion niespełnionych marzeń, milion chybionych planów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od godziny z hakiem miotam się po łóżku szukając dogodnej pozycji do zaśnięcia... ale to se ne da...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem mam ochotę zniknąć, przepaść bez śladu, zapaść się ze wstydu pod ziemię... albo chociaż gdzieś wyjechać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łamiąc kolejną zasadę zdrowego rozsądku... pier###, idę do wanny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w głośnikach COMA...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Sun, 06 Apr 2008 03:03:58 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>To już jest koniec, nie ma już nic...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=14304</link>
            <description>Nie wiem, od czego zacząć...&lt;br /&gt;Wczorajszy wieczór (w chwili, gdy piszę pierwszą wersję jest to jeszcze dzisiejszy wieczór) stał się wyjątkowym...&lt;br /&gt;Niestety, życie po raz kolejny dało mi do zrozumienia, że to nie bajka, gdzie wszystko dobrze się kończy... i żyli długo i szczęśliwie... nie tym razem &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/sad.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Od pewnego czasu w moich myślach, snach i sercu ktoś gości... Jest dla mnie bratnią Duszyczką mimo, że wiem, że nie będzie już nikim więcej...&lt;br /&gt;To było zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe... Długie, szczere, czasem intymne rozmowy do późnego wieczora... Ile ja dla niej nocek zarwałem... Te zdjęcia, cały album... Jedno nadal mam w telefonie... Propozycje spotkań...&lt;br /&gt;I wszystko na nic&lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/sad.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;A zaczęło się tutaj...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego postanowiłem, tym razem definitywnie pożegnać się z tym portalem...&lt;br /&gt;Ona już tutaj nie bywa, nawet nie przeczyta tego, co napisałem... o ile ktokolwiek przebrnie przez tą masę bzdur...&lt;br /&gt;Poświęciłem ostatnie pół roku dla kogoś, kto mnie nie docenił... Widocznie tak los mi się odpłaca za to, co sam komuś zrobiłem... Pozostaje mi mieć nadzieję, że ten ktoś odblokuje dla mnie dostęp do siebie tak, żebym mógł czasem zajrzeć, zobaczyć, co słychać... Choć ostatnio pisze coraz mniej... Ciekaw jestem, kiedy &amp;quot;szczęście&amp;quot; się pojawi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie było tak pesymistycznie dodam jeszcze, że poznałem tutaj też kogoś, komu postanowiłem zaufać, poświęcić swoje sekrety... Dziękuję Trzcionko;*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za tydzień kasuję konto, tym razem raz na zawsze... Znajomości internetowe źle wpływają na moje życie... Na życie tych znajomości też... Tydzień wystarczy, żeby każdy, kogo to interesuje przeczytał te wypociny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żegnajcie moi wierni, bardziej lub mniej, czytelnicy...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Fri, 04 Apr 2008 15:24:21 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Bez komentarza...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=14266</link>
            <description>Marcin (1-04-2008 21:19)&lt;br /&gt;wieczorem sie od Zanetki dowiedzialem co sie stalo&lt;br /&gt;Gaca (1-04-2008 21:19)&lt;br /&gt;no wlasnie co sie stalo?&lt;br /&gt;Marcin (1-04-2008 21:19)&lt;br /&gt;brak slow stary &lt;br /&gt;Marcin (1-04-2008 21:20)&lt;br /&gt;Pawla jej chlopaka nie ma od tygodnia zaginal w tatrach&lt;br /&gt;Marcin (1-04-2008 21:20)&lt;br /&gt;i chyba juz nie wroci&lt;br /&gt;Gaca (1-04-2008 21:21)&lt;br /&gt;jak to byl w tatrach sam?&lt;br /&gt;Marcin (1-04-2008 21:22)&lt;br /&gt;nie wchodzili na orla perc on duzo chodzil po gorach&lt;br /&gt;Gaca (1-04-2008 21:23)&lt;br /&gt;czyli byl doswiadczony&lt;br /&gt;Gaca (1-04-2008 21:23)&lt;br /&gt;nie jakis tam niedzielny taternik&lt;br /&gt;Marcin (1-04-2008 21:23)&lt;br /&gt;15 osob schodzili na dol byl przewodnik i ten skurwysyn sie nie skapnal ze pawla brakuje dopiero przy autobusie&lt;br /&gt;Gaca (1-04-2008 21:24)&lt;br /&gt;a poszukiwania zakonczono?&lt;br /&gt;Marcin (1-04-2008 21:25)&lt;br /&gt;no jeszcze nie ale toprowcy powiedzieli ponoc ze juz to jest bez szans i zeby se nie robic nadzieji&lt;br /&gt;Gaca (1-04-2008 21:31)&lt;br /&gt;dobrze go znasz?&lt;br /&gt;Marcin (1-04-2008 21:32)&lt;br /&gt;Pawla no znam ale nie az tak dobrze ale zajebisty czlowiek</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Wed, 02 Apr 2008 10:52:45 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Ja to mam powodzenie :D</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=14112</link>
            <description>Jedno wyjście z domu po chleb do piekarni i zaczepiły mnie dwie parki jehowych...&lt;br /&gt;Po prostu super...&lt;br /&gt;Jak sie kiedyś wkurzę, to im powiem: Słucham metalu, jestem wyznawcą szatana, aaaaagggggrrrrrhhhh, spierdalać!!!</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Tue, 25 Mar 2008 09:19:22 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Jak z tym jest u Was?</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=13999</link>
            <description>Jak reagujecie na widok swojej byłej/byłego, czy to na ulicy, czy np. na naszej klasie, z nowym partnerem?&lt;br /&gt;Oczywiście zakładając, że nie był to ktoś przypadkowy, jakaś jednorazowa przygoda, tylko coś więcej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja dziś znów widziałem i poczułem się jakoś źle &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/sad.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, dlaczego tak jest, skoro minęło już tyle czasu... Może dlatego, że ja wciąż jestem sam, a One układają sobie szczęśliwie życie...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Wed, 19 Mar 2008 15:49:38 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Jak nie kochać?</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=13899</link>
            <description>Czasem chciałbym mieć serce z kamienia lub lodu.&lt;br /&gt;Nie kochać, nie pragnąć, nie tęsknić, nawet nie marzyć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem toksyczny, każda znajomość, każdy związek to katastrofa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak nie kochać?&lt;br /&gt;Co zrobić, żeby się już nigdy nie zakochać?&lt;br /&gt;Co zrobić, że już nigdy nikogo nie zranić i samemu nie zostać zranionym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakochałem się, tak sądzę, choć nie przekonałem się jeszcze o tym naocznie...&lt;br /&gt;Jednak tradycyjnie okazało się to porażką...&lt;br /&gt;Znów żar powstał tylko w jednym serduszku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co robić???</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Fri, 14 Mar 2008 16:40:09 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>NARESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=13810</link>
            <description>Cud został wybudowany&lt;br /&gt;Drodzy Gracze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robotnicy z metropolii 001. Giliath~HoT~ do późna w nocy pracowali nad swym gigantycznym przedsięwzięciem. Właśnie wmurowano ostatni kamień najpotężniejszej i najdoskonalszej budowli, jaką widziano w świecie Traviana od czasów upadku rodu Natarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako pierwszy, przy pomocy swych sprzymierzeńców i sojuszu HoT CUD, cud świata zbudował Piekary, okupując to milionami jednostek surowców i życiem tysięcy dzielnych obrońców. W ten sposób Piekary na zawsze już zagościł w annałach jako zwycięzca i bohater swojej epoki. Jeszcze nasze wnuki będą go wspominać jako tego, który zbudował cud jako pierwszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tronie największego z imperiów tego świata zasiadł znany wszystkim kaanther. Mówią, że zająć drugie miejsce to gorzej niż nie zająć żadnego. Czy to prawda, przekonają się już niedługo artturj i skiba77, których włości znalazły się właśnie na 2. i 3. miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najkrwawszym najeźdźcą był bezapelacyjnie dzidek24 - to z rąk jego żołdaków padło najwięcej obrońców we wrogich osadach. Najwytrwalszym obrońcą zaś został budowniczy cudu świata Piekary - nie byłoby to pewnie możliwe, gdyby nie pomoc sprzymierzeńców w odpieraniu wściekłych ataków konkurentów w wyścigu o najwspanialszy z cudów i Natarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękujemy i gratulujemy wszystkim graczom, którzy wytrwali do końca. Mamy nadzieję, że ostatnie chwile gry sprawiły Wam (a szczególnie zwycięzcom!) wiele radości, pomimo nieprzespanych nocy i ciągłego deficytu zboża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serdecznie pozdrawiamy!&lt;br /&gt;Wasz zespół Travian&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wygraliśmy serwera, ale wygraliśmy całkiem fajną ekipkę ludków.&lt;br /&gt;Ja się cieszę, że to wreszcie koniec, że już nie będę zarywał nocek i marnował na to czasu...&lt;br /&gt;Ktoś kiedyś był na mnie za to bardzo zły, teraz jest już za późno, ale i tak się cieszę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KONIEC!!!</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Sat, 08 Mar 2008 20:55:52 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Czym jest plotka?</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=13726</link>
            <description>No i znów prośba o komentarz, bo mam mętlik;/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym jest dla Was plotka?&lt;br /&gt;Czy można odróżnić plotkę od faktu, czy wszystko, co się mówi wśród znajomych o kimś to plotki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo już sam nie wiem, co myśleć...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Tue, 04 Mar 2008 09:03:29 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Bardzo proszę WSZYSTKICH o komentarz!!! (wyjaśnienie)</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=13602</link>
            <description>Sorki, że musieliście czekać, ale od piątku nie miałem dostępu do internetu... Normalnie czułem się jak bez ręki... i wojo na Travianie zaczęło mi z głodu zdychać&lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/tongue.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mniejsza z tym&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prosiłem Was o odpowiedź na wcześniejsze pytanie, bo zastanawiałem się, czy to ze mną jest coś nie tak, czy może to świat schodzi na psy... Ale chyba jednak to drugie, szczególnie porównując wypowiedzi osoby, o której zaraz napiszę... A napisać muszę, żeby nastała światłość...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż:&lt;br /&gt;Po ostatnich tańcach poszliśmy ekipą do knajpy na spotkanie integracyjne&lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;W pewnym momencie między mną a Ewą doszło do pewnej wymiany zdań, w których uderzyło mnie stwierdzenie, że Ona nie lubi Marcina, bo ten jest na &amp;quot;innym poziomie&amp;quot; niż Ona. Ofkors od razu pomyślałem sobie, że skoro dla Ewy, we własnym i pewnie otoczenia mniemaniu osoby inteligentnej, Marcin jest na &amp;quot;innym&amp;quot; poziomie, czyli z definicji nie na tym samym, nie też na wyższym (bo jak ktoś po ogólniaku może być na wyższym poziomie od kogoś po &amp;quot;czwórce&amp;quot; i kogoś na piątym roku medycyny na elitarnym ŚlAMie), to wiadomo, jest kimś gorszym... Na to Ewa nie była w stanie racjonalnie odpowiedzieć (pieprzenie w stylu inny nie znaczy gorszy jakoś do mnie nie dociera),.&lt;br /&gt;Rozbiła mnie jednak jej odpowiedź na pytanie: dlaczego jest &amp;quot;inny&amp;quot; (już nie naciskałem na gorszy, bo by mi oczy wydrapała).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwaga, proszę o uwagę:&lt;br /&gt;Marcin jest gorszy, bo jest mniej inteligentny (oczywiście według niej), bo nie potrafi znaleźć z nim wspólnego języka, dogadać się, oraz UWAGA!!! posiada niższy status społeczny (czyli w skrócie: jest biedniejszy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta rozmowa mnie po prostu rozwaliła... Jak ja mogę się zadawać z biednym i głupim Marcinem, a nie z przeinteligentną i opływającą w luksusy Ewą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dobrze, że ja już taki stary jestem i nie mam już tyle czasu na zadawanie się z &amp;quot;elitą&amp;quot;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze raz dziękuję wszystkim za komentarze w poprzedniej notce...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Mon, 25 Feb 2008 11:07:31 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Bardzo proszę WSZYSTKICH o komentarz!!!</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=13484</link>
            <description>Co według Was sprawia, że człowiek jest wartościowy, lepszy?&lt;br /&gt;Wypiszcie wszystko, co Wam przyjdzie do głowy! Jak ktoś się wstydzi, to na priva!&lt;br /&gt;Jak coś przypomni się Wam później, to wróćcie.&lt;br /&gt;Proszę, bardzo zależy mi na opinii jak największej liczby ludzi...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Tue, 19 Feb 2008 21:37:19 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Dość ukrywania się...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=13411</link>
            <description>Jest mi źle i nie zamierzam się z tym dalej kryć...&lt;br /&gt;Wszystko bierze w łeb...&lt;br /&gt;Plany, marzenia...&lt;br /&gt;Nawet nie mam się z kim już wina napić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chuj... będzie więcej dla mnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Vermouth`ki znów pływają... i będą... Znów na Riedlu, jak rok temu... O ile nikt ani nic nie pokrzyżuje mi planów... Ale nie może, nie dam się, nie pozwolę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dość ruchania mnie w dupę, dość porażek, ja już więcej nie chcę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego wszyscy wokół wykorzystali limit szczęścia i nie zostawili nic dla mnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może dlatego, że zamiast żyć chwilą oglądałem się za siebie... a za mną nie ma już nic...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Sat, 16 Feb 2008 20:56:20 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Past, future, whatever....</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12634</link>
            <description>Przeszłość, to już przeszłość...&lt;br /&gt;Ta bliższa, to od soboty szczęśliwa mężatka... W sumie ponoć tylko cywilny, ale maleństwo w drodze... Nigdy żadnych wynalazków w stylu Naturalnego Planowania Rodziny :|&lt;br /&gt;Dalsza... Już dawno sobie wyjaśniliśmy co i jak... Już nawet jej nie widuję od urodzin Natalki.... i całe szczęście...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszłość... to już tylko marzenie... Kolejne niespełnione, kolejne, które boli &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/sad.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Jak mogłem być tak głupi i myśleć, że &amp;quot;to&amp;quot; coś znaczy, te rozmowy, szczere, osobiste... Opisy to też nic osobistego... nie to, co u mnie...&lt;br /&gt;Do tego... znów się zawiodłem, znów uwierzyłem... Znów moje zaufanie naruszone... poważnie... Ale kogo to obchodzi... Kogo ja obchodzę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostało mi jeszcze jedno marzenie... Ale tutaj wszystko zależy od moich rodziców... Oby mój ojciec okazał się choć troszkę ojcem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym miejscu pragnę się z Wami pożegnać... Nie ma tu już dla mnie miejsca...&lt;br /&gt;Ci, którzy mnie znają, mają do mnie kontakt, czy to GG, czy telefon...&lt;br /&gt;To wystarczy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak już nie mam po co tu być...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 20:46:09 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Ach, jak mi smutno!</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12619</link>
            <description>Ach, jak mi smutno! Mój anioł mnie rzucił,&lt;br /&gt;W daleki odbiegł świat,&lt;br /&gt;I próżno wzywam, ażeby mi zwrócił&lt;br /&gt;Zabrany marzeń kwiat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, jak mi smutno! Cień mnie już otacza,&lt;br /&gt;Posępny grobu cień;&lt;br /&gt;Serce się jeszcze zrywa i rozpacza,&lt;br /&gt;Szukając jasnych tchnień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale na próżno uciszyć się lęka&lt;br /&gt;I próżno przeszłość oskarża rozrzutną...&lt;br /&gt;Cięży już nad nim niewidzialna ręka -&lt;br /&gt;Ach, jak mi smutno!</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 01:10:10 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Sobota...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12570</link>
            <description>... na swój sposób wyjątkowa...&lt;br /&gt;Dziś Marcin ma urodziny... ale chyba też nie może spać &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/sad.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Prosił mnie, sugerował, żebym nie przychodził sam...&lt;br /&gt;Ale ja postanowiłem... nie będę zapraszał nikogo przez GG,. tylko w cztery oczy... Ale nie miałem okazji...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;quot;Czemu Cię nie ma na odległość ręki, czemu mówimy do siebie listami...&amp;quot;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SDM ciągle chodzi mi po głowie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niepoprawny marzyciel ze mnie... marzę o rzeczach niemożliwych... z moich planów pewnie też nic nie wyjdzie... normalka... nic co planuję mi nie wychodzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jeszcze jedna rzecz, która czyni ten dzień wyjątkowym...&lt;br /&gt;Dziś Przeszłość ma szansę naprawdę stać się przeszłością...&lt;br /&gt;Wszystko na to wskazuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;quot;Z nim będziesz szczęśliwsza...&amp;quot;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widać tak miało być...&lt;br /&gt;Ja też wierzę w przeznaczenie... nie widzę innego wytłumaczenia tylu moich niepowodzeń...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spróbuję, może wreszcie uda się zasnąć... Esemes wysłany... Nawet nie wiem, gdzie jest... Kolejny weekend...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Sat, 12 Jan 2008 02:04:08 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>:(</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12542</link>
            <description>Trochę mało snu dzisiaj...&lt;br /&gt;Chyba już od dwóch godzin miotam się po łóżku...&lt;br /&gt;Do tego znów żołądek... zupełnie jak dwa lata temu... i nie tylko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za bardzo chcę, za bardzo mi zależy... zbyt nisko upadam... za bardzo boli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to bez sensu... jak całe moje życie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z nim będziesz szczęśliwsza, dużo szczęśliwsza będziesz z nim...&lt;br /&gt;Ja cóż, włóczęga, niespokojnych duch,&lt;br /&gt;Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Nie próżnuję, idę do RCKiK... w poniedziałek i tak nie pójdziemy...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Fri, 11 Jan 2008 06:02:01 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Lubię promocje :)</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12428</link>
            <description>Właśnie doładowałem sobie swoją komórkę korzystając z kilku promocji &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby skorzystać z jednej musiałem wysłać SMSa za złotówkę, trudno.&lt;br /&gt;Potem doładowałem sobie konto pięćdziesiątką z komórki ojca, za co dostałem 20% gratis za doładowanie (czyli dyszka) i dzięki wcześniej wysłanemu esemesowi jeszcze 120 gratisowych minut. Do tego pakiet SMSów za grosz, których teraz mam już ponad 1000 (zostało mi z poprzedniego pakietu) i mam full wypas &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/tongue.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt; Wszystko to do wykorzystania w sieci &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując: za doładowanie 50zł dostałem&lt;br /&gt;- 42,78zł na konto (50 - 6 za pakiet i 1,22 za esemesa promocyjnego)&lt;br /&gt;- 10zł na rozmowy (bo eski pójdą z pakietu) w sieci&lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;- 600 SMSów w pakiecie + ponad 450 niewykorzystanych ostatnio, co daje ponad 1000 SMSów &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;- 120 gratisowych minut wartych (według strony) 78zł!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie zostać posądzony o jakąś kryptoreklamę - szczegóły czyli sieć i instrukcja krok po kroku na priv &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobranoc czytelniczki i czytelnicy &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Sun, 06 Jan 2008 23:40:43 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Rozbój w biały dzień!!!</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12368</link>
            <description>26 zeta za zwykłe trampki...&lt;br /&gt;No, może nie znów takie zwykłe, bo:&lt;br /&gt;1. Jak to stwierdził sprzedający: Dobre bo Polskie &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt; a nie jakieś mejdn-in-czajna...&lt;br /&gt;2. Trampki za kostkę nie są już takie &amp;quot;zwykłe&amp;quot; &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/tongue.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą nie wiedziałem, że gdzieś w Katowicach można kupić &amp;quot;zwykłe&amp;quot; ale wysokie trampki... A tu mamusia pod samym noskiem znalazła &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/tongue.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie takie kupiłem ładnych parę lat temu w Częstochowie, jak jeszcze pracowałem &amp;quot;w branży sportowej&amp;quot; &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/tongue.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt; Miałem tam znów kiedyś jechać, ale skoro w Kato dostałem... Tamte za to były mejdn-in-czajna... Ale swoje w nich wychodziłem i pewnie i tak jeszcze na rower będę miał...&lt;br /&gt;A te nowe na balety, chyba, że sobie jeszcze niskie kupię... Zobaczę po weekendzie &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Fri, 04 Jan 2008 18:14:04 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Jak dobrze być jeleniem...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12331</link>
            <description>Poświęcasz swój czas, uwagę i wszystko na nic...&lt;br /&gt;Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia...&lt;br /&gt;I co z tego, że to nie pierwszy raz, skoro serce podpowiada: do przodu, śmiało...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje tylko iść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko... Tyle że biało i zimno za oknem... &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/sad.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Wed, 02 Jan 2008 23:49:35 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>I znów o rok starsi...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12294</link>
            <description>Ledwo miesiąc temu urodziny, a już o rok starszy &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imprezka była w deche &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/smile.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt; Mogłoby być lepiej, gdyby nie dwa szczegóły...&lt;br /&gt;Po pierwsze znalazło się kilku dresów (czyt. debili), którzy mieli za dożo siły... i pobili nam gospodarza :/ Ale nie ma najgorzej, odjechali z wyłamanymi drzwiami i bez jednej lampy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie... brakowało kogoś, z kim można byłoby przetańczyć noc... Niby były jakieś miejscowe dziewczyny... no ale właśnie, dziewczyny... trochę nie ten przedział wiekowy... Poza tym nad ranem najpierw odechciewało im się już tańczyć, a potem jeszcze w ogóle zebrały się do domu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie jest najgorzej, nawet głowa nie boli &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/tongue.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do szczęścia mi tylko jednego brakuje... Zebrała nam się mała ekipka, więc trochę popogowaliśmy przy jakimś Habakuku, Happysad, Symetrii, nawet Nightwish... no i teraz karczek trochę boli... Przydałby się masażyk...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkim moim czytelnikom życzę jeszcze Do Siego Roku &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/kiss.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Tue, 01 Jan 2008 16:29:38 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>W sumie dobrze...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12217</link>
            <description>Kilka nowych zdjęć, nic nie widać... w sumie dobrze, będzie mi lżej...&lt;br /&gt;Mimo to trochę smutno...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit: A może jednak... Jakby było widać brzuszek...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Fri, 28 Dec 2007 23:07:31 UT</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Co za święta...</title>
            <link>http://pl.netlog.com/Dydzio/blog/blogid=12146</link>
            <description>Niby święta powinno spędzać sie z rodziną... Niewiele mi dziś z tego wyszło... No, może trochę rano &lt;img class=&quot;smiley&quot; src=&quot;http://v.netlogstatic.com/v4.00/2440//s/i/smilies/tongue.gif&quot; alt=&quot;:)&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Jak po południu wybyłem, tak niedawno wróciłem... Trochę zabalowałem, nie ma co ukrywać... Kiedy ja to odrobię, tego nie wiem... Będę się nad tym zastanawiał kiedy indziej... teraz mam inne sprawy na głowie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem żałuję, że nie potrafię czytać w myślach, albo chociaż z czyichś gestów, zachowań... wiedziałbym co i jak... a tak muszę czekać... albo zgadywać...</description>
            <author>Dydzio</author>
            <pubDate>Wed, 26 Dec 2007 02:03:33 UT</pubDate>
        </item>
    </channel>
</rss>
