http://netlog.com/Gabrycha33Gabriela SitnikSitnikGabrielaGabrycha33http://pl.netlogstatic.com/p/tt/000/886/886987.jpgItalyAbruzzi Strona profilowa użytkownika Gabrycha33

Gabrycha33

Trust kobieta - 33 lat, Poland-Grodkow-Italy-Villanowa, Italy


Feed RSS

Blog 27


  • ,,,,,,,,

    Wiem, że było źle.

    Chcę tylko wierzyć,

    Że uda mi się znów zacząć na nowo.

    Będę walczyć sama ze sobą,

    Co- choćby owa walka była

    Nieudolnym zmaganiem się z wiatrakami-

    Wiem, że mam dla kogo.

    Taka motywacja wystarczy...

    Bałam się...

    A dziś?

    Dzisiaj uspokoił mnie jeden gest,

    Jedno słowo...

    Dziś poczułam, że tak naprawdę

    Nie straciłam.

    Jedynie to moje przewrażliwienie sprawiło,

    Że poczułam się odrzucona,

    Choć- prawdę mówiąc-

    Nie miałam ku temu podstaw...

    Wiara w tych, których kochasz...

    Wiara pozwala przeżwyciężyć ból

    I wznieść się ponad stan

    Wewnętrznych frustracji.

    Pamiętaj proszę o tym,

    Gdy po raz kolejny

    Z oczu popłyną łzy...

    Tak, kocham.

    Wiem to na pewno.

    Wiem, bo -

    Choć wszyscy zawodzili,opuszczali-

    Pozostał mi ktoś jeden,

    Kto będzie ze mną

    Już do końca.

    ''I nieważne ile jest-

    Już żaden gest;

    Nieważne żadne słowo jest-

    Już nic więcej nie liczy się...''

  • ....

    Zniknął z mojego życia.

    Nie chciałam Jego znów,

    A jednocześnie pragnęłam,by Był.

    To On w jednej chwili

    Zburzył cały mój świat,

    A jednocześnie go odbudował.

    Zburzył, bo odszedł.

    Odbudował, bo Był,

    Choć przez chwilę.

    Ja jednak to wszystko zrujnowałam.

    Bo jak mogłam wierzyć

    W słowa:

    Już zawsze będę przy Tobie?

    Widzę Go w snach

    I w każdej minucie ciszy.

    Widzę Go, gdy jestem sama.

    Widzę Go,ale nie tak,

    Jak widzieć kogoś można.

    Widzę Go w myślach,

    Widzę Go w snach

    I widzę w marzeniach,

    Których spełnienia się boję.

    Zawsze chciałam być

    Po drugiej stronie tęczy.

    Teraz nie chcę,

    Bo moje plany i marzenia

    Zawsze wiązały się z Nim.

    A teraz nie ma już nic.

    To On pojawia się co noc.

    Tak, daje dużo wiary

    I kołysze do snu,

    Jak dawniej.

    Lecz nagle...

    Nagle po prostu rzuca moją dłoń

    I śmieje mi się prosto w twarz.

    Zostawia mnie.

    Po raz kolejny.

    Kolejna porażka,

    Kolejny cios.

    Porzuca mnie.

    Na zawsze.

    Porzuca mnie.

    Od jakichś kilku lat.

    Każdej nocy.

    Tylko czasem

    Jakby bardziej...

    Tyle było dni,

    Tyle nocy nieprzespanych...

    Tyle wylanych łez

    I tyle obaw, lęków...

    Straciłam już wszystko-

    Jestem szczera sama ze sobą,

    Choć zwykle nie mówię sobie prawdy,

    Bo łatwiej przecież żyć złudzeniem...

    Straciłam wszystko,

    A jednocześnie zyskałam wiele...

  • .........

    Każdej nocy przychodzi.

    Najpierw daje nadzieję,

    Budując mnie od postaw.

    Trzyma za rękę

    I mówi,że jest.

    Jest i będzie.

    Od zawsze.

    Na zawsze.

    A ja...

    Przez tą chwilę jestem

    Najszczęśliwsza na świecie.

    Bo mi do szczęścia

    Potrzeba niewiele,

    A zarazem aż za dużo.

    Żeby ktoś przytulił,

    Otarł łzę...

    Żeby był.

    Po prostu był.

    Czasem, ot tak,

    Chcę po prostu uciec,lecz...

    Dokąd...?

    Było trudno.

    Ja nie miałam już sił.

    Uciekłam.

    Uciekłam do swojego świata.

    Ale tam...

    Tam zobaczyłam Jego.

    Od tamtej chwili,

    On Jest,

    A jednocześnie Go Nie Ma.

    On Nie Istnieje.

    Nie istnieje dla mnie.

    A jednak nie daje mi spokoju...

    Pamiętam tylko...

    Trochę jakby przez mgłę

    Ten moment.

    Tą chwilę, kiedy obiecał mi,

    Że będzie zawsze.

    I jest.

    Szkoda tylko,że już nie przy mnie..

    Jedyny, który Był.

    Jedyny, który chciał być.

    Jedyny, w którego słowa uwierzyłam.

    Jedyny, który tak zranił,

    Zamykając za sobą drzwi...

    A ja...

    kocham...

  • Jeżeli..

    Jeżeli kiedykolwiek

    Zobaczysz mnie zalaną łzami-

    Przejdź obojętnie.

    Nie jestem warta Twojej pomocy.

    Jeśli kiedyś zniknę niespodziewanie-

    Nie szukaj mnie,

    I tak nie odnajdziesz.

    Przejrzyj stare zdjęcia-

    Może na którymś z nich

    Zachował się mój uśmiech.

    I Ty uśmiechnij się do mnie,

    Choć nie jestem tego warta.

    Pamiętasz, jak mówiłam

    "Przejdź obojętnie" ?

    Wówczas właśnie cicho wyszeptałam

    "Żartowałam, zostań...".

    Szkoda, że ta druga część zdania

    Okazała się mniej słyszalna.

    Szkoda, ale mówiąc szeptem-

    Nie mogę obwiniać Cię o brak pomocy.

    Szkoda, ale nie mówiąc, że potrzebuję,

    Nie mogę powiedzieć, że nie dostaję

  • Dla Ciebie..

    Dla ciebie usta moje.
    Dla ciebie moje ręce.
    I oczy dzięki tobie widzące coraz więcej.
    Dla ciebie moje myśli.
    Dla ciebie wszystkie słowa,
    którymi swoje szczęście chcę tobie ofiarować.
    Dla ciebie wszystkie kwiaty z mej wyobraźni pól.
    I serce co bez ciebie nie zagra żadnej z ról.

  • Tak..

    Tak pięknie cię zachęcałam
    senne kołysząc marzenia
    pozostań w tę noc ze mną
    w objęciach zapomnienia
    tęsknię w ukryciu za tobą
    szeptem czułości pieszczona
    spełnię się jak nigdy w życiu
    tylko weź mnie w ramiona
    niebo otwarłoby bramę
    gdybyś się raz chciał odważyć
    odrobinę serca trzeba
    by mnie uczuciem obdarzyć
    namiętnie cię całowałam
    usta zwilżając pragnieniem
    dotykiem gubiłam oddech
    już byłeś moim spełnieniem
    ach jak było dzisiaj błogo
    pachniało wszystko fiołkami
    ciepłem swoim mnie okryłeś
    uśmiech tkwił pod powiekami

  • Tęsknotą..

    Tęsknotą oplecione marzenia
    szeptem ukołysane wspomnienia
    tchnieniem wiatru porwane
    miłosnych słów uniesienia.
    Dłonią twej dłoni szukam
    czułych palców dotyku
    muśnięć tak delikatnych
    jak najcichsza muzyka.
    Błękitem oczu cię wzywam
    spojrzeniem ogrzewam twe serce
    kochaj mnie proszę jeszcze
    jeszcze bardziej, goręcej

  • Gdy..

    Gdy całujesz moje usta,
    oczy patrzą tak nieśmiało.
    Dłonie płyną po mych piersiach,
    a ja ciągle szepczę - mało!
    Wnikasz w przestrzeń zapomnienia,
    czas zatrzymał się w oddali.
    ...Nagle fala uniesienia...
    - my płyniemy na tej fali!
    Spojrzeń swoich, ust spragnieni,
    uciekamy wciąż ku sobie.
    W jedno ciało zespoleni,
    zawieszeni w chwil pustkowie.
    Otaczamy się czułością,
    blaskiem oczu rozkwitamy.
    Przyodziani szat nagością
    - słodką miłość odkrywamy.

  • Płomienne..

    Płomienne marzenie
    Natłokiem spraw
    spalamy się,
    płomieniem codzienności.
    Koroną z gwiazd
    zatrzymaj czas,
    ustami namiętności.
    Podaruj mi
    jedną z tych chwil,
    przy blasku świec, płomienia szept,
    bo tak bym chciał
    dotykiem ciał,
    dwa serca w jednym ciele zmieścić

  • Czekam

    Czekam na noc
    Która połączy spojrzenia zbłądzone
    Czekam na moc
    Która rozchyli usta spragnione
    Czekam na mrok
    Który słowa pozwala wymawiać gestami
    Czekam na wzrok
    Który otworzy ramiona owiane włosami
    Czekam
    Na ciemność
    Która piersi utuli piersiami
    Na namiętność, która dłonie obejmie wargami
    Na chwilę
    Która ciała rozkołysze
    Czekam na szczęście
    Na błogą ciszę

1 2 3

Tagi blogów

Nie użyto żadnych tagów