Gabrycha33
Trust kobieta - 33 lat, Poland-Grodkow-Italy-Villanowa, Italy
- Przyjaciele |
- Księga gości
- | Zdjęcia
- | Blog
- | Marki
- | Grupy
- | Pliki video
- | Muzyka
- | Shouty
- | Aplikacje
Blog 27
-
,,,,,,,,
Wiem, że było źle.
Chcę tylko wierzyć,
Że uda mi się znów zacząć na nowo.
Będę walczyć sama ze sobą,
Co- choćby owa walka była
Nieudolnym zmaganiem się z wiatrakami-
Wiem, że mam dla kogo.
Taka motywacja wystarczy...
Bałam się...
A dziś?
Dzisiaj uspokoił mnie jeden gest,
Jedno słowo...
Dziś poczułam, że tak naprawdę
Nie straciłam.
Jedynie to moje przewrażliwienie sprawiło,
Że poczułam się odrzucona,
Choć- prawdę mówiąc-
Nie miałam ku temu podstaw...
Wiara w tych, których kochasz...
Wiara pozwala przeżwyciężyć ból
I wznieść się ponad stan
Wewnętrznych frustracji.
Pamiętaj proszę o tym,
Gdy po raz kolejny
Z oczu popłyną łzy...
Tak, kocham.
Wiem to na pewno.
Wiem, bo -
Choć wszyscy zawodzili,opuszczali-
Pozostał mi ktoś jeden,
Kto będzie ze mną
Już do końca.
''I nieważne ile jest-
Już żaden gest;
Nieważne żadne słowo jest-
Już nic więcej nie liczy się...'' -
....
Zniknął z mojego życia.
Nie chciałam Jego znów,
A jednocześnie pragnęłam,by Był.
To On w jednej chwili
Zburzył cały mój świat,
A jednocześnie go odbudował.
Zburzył, bo odszedł.
Odbudował, bo Był,
Choć przez chwilę.
Ja jednak to wszystko zrujnowałam.
Bo jak mogłam wierzyć
W słowa:
Już zawsze będę przy Tobie?
Widzę Go w snach
I w każdej minucie ciszy.
Widzę Go, gdy jestem sama.
Widzę Go,ale nie tak,
Jak widzieć kogoś można.
Widzę Go w myślach,
Widzę Go w snach
I widzę w marzeniach,
Których spełnienia się boję.
Zawsze chciałam być
Po drugiej stronie tęczy.
Teraz nie chcę,
Bo moje plany i marzenia
Zawsze wiązały się z Nim.
A teraz nie ma już nic.
To On pojawia się co noc.
Tak, daje dużo wiary
I kołysze do snu,
Jak dawniej.
Lecz nagle...
Nagle po prostu rzuca moją dłoń
I śmieje mi się prosto w twarz.
Zostawia mnie.
Po raz kolejny.
Kolejna porażka,
Kolejny cios.
Porzuca mnie.
Na zawsze.
Porzuca mnie.
Od jakichś kilku lat.
Każdej nocy.
Tylko czasem
Jakby bardziej...
Tyle było dni,
Tyle nocy nieprzespanych...
Tyle wylanych łez
I tyle obaw, lęków...
Straciłam już wszystko-
Jestem szczera sama ze sobą,
Choć zwykle nie mówię sobie prawdy,
Bo łatwiej przecież żyć złudzeniem...
Straciłam wszystko,
A jednocześnie zyskałam wiele... -
.........
Każdej nocy przychodzi.
Najpierw daje nadzieję,
Budując mnie od postaw.
Trzyma za rękę
I mówi,że jest.
Jest i będzie.
Od zawsze.
Na zawsze.
A ja...
Przez tą chwilę jestem
Najszczęśliwsza na świecie.
Bo mi do szczęścia
Potrzeba niewiele,
A zarazem aż za dużo.
Żeby ktoś przytulił,
Otarł łzę...
Żeby był.
Po prostu był.
Czasem, ot tak,
Chcę po prostu uciec,lecz...
Dokąd...?
Było trudno.
Ja nie miałam już sił.
Uciekłam.
Uciekłam do swojego świata.
Ale tam...
Tam zobaczyłam Jego.
Od tamtej chwili,
On Jest,
A jednocześnie Go Nie Ma.
On Nie Istnieje.
Nie istnieje dla mnie.
A jednak nie daje mi spokoju...
Pamiętam tylko...
Trochę jakby przez mgłę
Ten moment.
Tą chwilę, kiedy obiecał mi,
Że będzie zawsze.
I jest.
Szkoda tylko,że już nie przy mnie..
Jedyny, który Był.
Jedyny, który chciał być.
Jedyny, w którego słowa uwierzyłam.
Jedyny, który tak zranił,
Zamykając za sobą drzwi...
A ja...
kocham... -
Jeżeli..
Jeżeli kiedykolwiek
Zobaczysz mnie zalaną łzami-
Przejdź obojętnie.
Nie jestem warta Twojej pomocy.
Jeśli kiedyś zniknę niespodziewanie-
Nie szukaj mnie,
I tak nie odnajdziesz.
Przejrzyj stare zdjęcia-
Może na którymś z nich
Zachował się mój uśmiech.
I Ty uśmiechnij się do mnie,
Choć nie jestem tego warta.
Pamiętasz, jak mówiłam
"Przejdź obojętnie" ?
Wówczas właśnie cicho wyszeptałam
"Żartowałam, zostań...".
Szkoda, że ta druga część zdania
Okazała się mniej słyszalna.
Szkoda, ale mówiąc szeptem-
Nie mogę obwiniać Cię o brak pomocy.
Szkoda, ale nie mówiąc, że potrzebuję,
Nie mogę powiedzieć, że nie dostaję -
Dla Ciebie..
Dla ciebie usta moje.
Dla ciebie moje ręce.
I oczy dzięki tobie widzące coraz więcej.
Dla ciebie moje myśli.
Dla ciebie wszystkie słowa,
którymi swoje szczęście chcę tobie ofiarować.
Dla ciebie wszystkie kwiaty z mej wyobraźni pól.
I serce co bez ciebie nie zagra żadnej z ról. -
Tak..
Tak pięknie cię zachęcałam
senne kołysząc marzenia
pozostań w tę noc ze mną
w objęciach zapomnienia
tęsknię w ukryciu za tobą
szeptem czułości pieszczona
spełnię się jak nigdy w życiu
tylko weź mnie w ramiona
niebo otwarłoby bramę
gdybyś się raz chciał odważyć
odrobinę serca trzeba
by mnie uczuciem obdarzyć
namiętnie cię całowałam
usta zwilżając pragnieniem
dotykiem gubiłam oddech
już byłeś moim spełnieniem
ach jak było dzisiaj błogo
pachniało wszystko fiołkami
ciepłem swoim mnie okryłeś
uśmiech tkwił pod powiekami -
Tęsknotą..
Tęsknotą oplecione marzenia
szeptem ukołysane wspomnienia
tchnieniem wiatru porwane
miłosnych słów uniesienia.
Dłonią twej dłoni szukam
czułych palców dotyku
muśnięć tak delikatnych
jak najcichsza muzyka.
Błękitem oczu cię wzywam
spojrzeniem ogrzewam twe serce
kochaj mnie proszę jeszcze
jeszcze bardziej, goręcej -
Gdy..
Gdy całujesz moje usta,
oczy patrzą tak nieśmiało.
Dłonie płyną po mych piersiach,
a ja ciągle szepczę - mało!
Wnikasz w przestrzeń zapomnienia,
czas zatrzymał się w oddali.
...Nagle fala uniesienia...
- my płyniemy na tej fali!
Spojrzeń swoich, ust spragnieni,
uciekamy wciąż ku sobie.
W jedno ciało zespoleni,
zawieszeni w chwil pustkowie.
Otaczamy się czułością,
blaskiem oczu rozkwitamy.
Przyodziani szat nagością
- słodką miłość odkrywamy. -
Płomienne..
Płomienne marzenie
Natłokiem spraw
spalamy się,
płomieniem codzienności.
Koroną z gwiazd
zatrzymaj czas,
ustami namiętności.
Podaruj mi
jedną z tych chwil,
przy blasku świec, płomienia szept,
bo tak bym chciał
dotykiem ciał,
dwa serca w jednym ciele zmieścić -
Czekam
Czekam na noc
Która połączy spojrzenia zbłądzone
Czekam na moc
Która rozchyli usta spragnione
Czekam na mrok
Który słowa pozwala wymawiać gestami
Czekam na wzrok
Który otworzy ramiona owiane włosami
Czekam
Na ciemność
Która piersi utuli piersiami
Na namiętność, która dłonie obejmie wargami
Na chwilę
Która ciała rozkołysze
Czekam na szczęście
Na błogą ciszę
Tagi blogów
Nie użyto żadnych tagów