http://netlog.com/MGIELKA_48BozennaBozennaMGIELKA_48http://pl.netlogstatic.com/p/tt/001/152/1152609.jpgIrelandKerry Strona profilowa użytkownika MGIELKA_48

MGIELKA_48

Trust kobieta - 43 lat, Ireland


Feed RSS

Blog 53


  • NOWA BASN:-)))

    Za siedmioma górami za siedmioma lasami

    w mieszkanku ze szkła i stali mieszkała Ciepła Pani

    Na zimnej podłodze w zimnym mieszkanku mebelki za stali miała

    W wieczory długie przy monitorze na księcia z bajki czekała

    Przed pierwszą górą, przed pierwszym lasem

    W swej szklanej chatce, przed miejskim schowany chałasem

    Ciepły Pan siedzi smutny dymek czasem puszczając z fajki

    I w swój zimny wpatrzony monitor wygląda królewny z bajki

    Smutni są oboje, bo samotność z wolna młodość ich pożera

    A do ich świadomości powoli czarna myśl dociera

    Że w ich szklanych samotniach coraz częściej smutkiem wieje

    Że ich młodych serc żadna miłość nie rozgżeje

    Daleko od siebie i sobiue nie znani przed milczącymi siedzą monitorami

    W swych pięknych szklanych domach nad swym losem zaduani

    I choć za oknemi ich zimnych samotni pogoda piękna i słonko się śmieje

    Oni są smutni, oni zawiedzeni że z monitorów beznadzieją wieje

    W swych stalowych zatopieni fotelach na swą miłość czekają

    Że kolejne lata w samotności im mijają

    Lecz po latach nudu nagle drgnęła Ciepła Pani

    Przed jej oczyma zaczepny rząd czarnych liter się pojawił

    Znudzone oczy szerzej otwiera, powoli czyta oczom nie wierzy

    Bo napis głosi że gdzieś z daleka książe z bajki do niej bieży

    Uśmiecha się Ciepła Pani fryzurkę poprawia i odpisuje

    Że w swej szklanej zimnej samotni go oczekuje

    Ciepły Pan też radośnie czyta list od Ciepłej Pani

    Sycąc swe oczy i duszę jej radosnymi słowami

    Szarmancko puszcza dymek ze swej starej fajki

    Bo doczekał się wreszczie swej księżniczki z bajki

    Spodobali się sibie pisząc ranki i wieczory

    Los złośliwy przeklinając że ich dzielił do tej pory

    I tak się w swej przyjażni zaczytali, zapisali

    Że nie zauważyli gdy się w sobie zakochali

    Nic to że siedem gór i lasów mrocznych ich dzieli

    Wiedzą już że serc ich splątanych siecią miłosną nic nie rozdzieli

    Pieszcząc lkawiatury czułe piszą słowa czule tuląc monitory

    Są radośnizakochani, szczęśliwi jak nigdy do tej pory

    Letnia noc na nieboskłonie z płacty zmroku gwiazdy wysiewa

    Ciepła Pani poprawia fryzurę, piękną suknię przywdziewa

    Ciepły Pan w kielichy leje wino, zapala świece w lichtarzech

    Oboje są podnieceni, rumieńce kwitną na ich twarzach

    Ciepły Pan muskając nieśmiało klawisze róże swej Pani przesyła

    Ona kwiaty z uśmiechem przyjmuje i pocałunek mu wysyła

    Siadają przy swych stolikach szczęściem rozpromienieni

    Rozmawiają, śmieją się, tulą światłem świec Oświetleni

    Jest miło, uroczo, namiętnie - miłośna baśń powoli się snuje

    Ciepły Pan nieśmiało na swej klawiaturze szyję Pani całuje

    Ciepła Pani mruży oczy, przechyla głowę - pocałunkom się poddaje

    Opuszcza dłonie na klawiaturę - usta do pocałunku podaje

    Drżą ich ciała gwałtownie siebie pragnące

    Drżą ich dłonie namiętne pieszczoty piszące

    Namiętne usta Ciepłego Pana ciało dziewczyny muskają

    Ukrytych pod sukienką piersi nieśmiało szukają

    Wodząc po klawiaturze Ciepła Pani koszulę Pana rozpina

    Ciepły Pan całując swą wybrankę sukienkę z niej zdejmować zaczyna

    Sycą swe zmysłu nagich ciał urokiem podnieceni

    Choć są daleko od siebie to miłosnej ekstazy ramionami mocno opleceni

    W wirtualnej pościeli ich zmysły oszalały

    w miłosnych igraszkach w namiętną jedność się zlały

    Ciepła Pani w uścisku ramion i ud mocno zamyka

    Ciało swego kochanka, czując jak jego pożądanie głęboko w nią wnika

    W miłosnym szale dają i biorą, siorą i dają rozkoszy cuda

    Coraz bardziej splatają się ich ciała, coraz bardziej silniej obejmują uda

    Ciepła Pani wypręża się nagle i na chwilę omdlewa

    Czując jak rozkosz kochanka głęboko w jej ciele się rozlewa

    Ich zmysły z wolna gasną choć ciała jeszcze grą miłosną drgają

    Omdlałe palce z wolna na klawiaturach zastygają

    Już sobą nasyceni pieszczą się szepcząc czułe słowa w wirtualnej pościeli

    Wiedzą że należą do siebie, że nic ich nie rozdzieli

    Szczęśliwi, zakochani w sobie każdy dzień radośnie witają

    Nie widzą jak lata szybko mijają, mijają, mijają

    Nie widzą że szklana pułapka ich młodośc zabrała

    Dojrzałość minęła i starość nastała

    Drżącą, starczą dłonią Ciepła Pani wita swego wybranka

    Siedząc przy śniadaniu - jak zwykle co ranka

    Lecz dziś Ciepły Pan nie wita jej, nie całuje

    Nie siada z nią do śniadania, w jej oczy się nie wpatruje

    Zdziwiona Pani raz jeszcze pisze - przywołać go próbuje

    Lecz znów rząd czarnych bezdusznych liter ją informuje

    Że Użytkownik Ciepły Pan zamknął swe konto - bo nie żyje

    Posmutniała Pani, łzy z jej oczy spływają na policzki na szyję

    Gasi komputer, gaśnie monitor, dłonie z klawiatury zdejmuje

    I swą smutną zamyśloną twarz nimi ujmuje

    Myśli o Ciepłym Panu którego tak mocno kochała

    A którego nigdy nie całowała w którego ramiona nigdy się nie wtulała

    Podchodzi do okna smutna, samotna, nie potrzebna już nikomu

    Zdziwiona patrzy na trawnik pod oknami jej szklanego domu

    Bo pusto dziś tam gdzie kiedyś bawiło się dzieci mrowie

    Nie ma ich bo uczą się pisać przyszli internetowi kochankowie

    .
    Co sadzisz?
    Moje zdanie na ten temat?
    czy rzeczywiście wirtualny świat może zastąpić nam rzeczywistość?-ja wirtualne znajomości przenoszę jednak szybko do rzeczywistości:))))
    Pozdrawiam MGIELKA..Bozenna

  • TAKA WLASNIE JESTEM DLA CIEKAWSKICH:-)))

    Jestem tym, kim wielu być tylko marzy,
    Jestem tym, kim wielu się być nie odważy.
    Jestem tym, kto z podniesioną głową życia rzeką płynie.
    Jestem tym, kim każdy człowiek chce i być powinien.
    Chcesz wiedzieć kim jestem?
    Jestem zwykłą, jednocześnie niezwykłą osobą.
    Tajemnica tkwi w tym, że Jestem po prostu sobą.
    Jestem granicą między szaleństwem a rozsądkiem
    między fantazją a strachem
    między energią i niebytem
    między pięknem i odrzuceniem
    granicą jestem pragnień,
    tak cienką, że nie do przekroczenia,
    krawędzią jestem odwagi,
    tak ostry, że strach...
    ciszą jestem tak cichą,
    że w uszach huczy,
    dźwiękiem na granicy słyszalności...
    dla Ciebie światełkiem w ciemności ...

  • Dla Panow:-)))-Dzis zabawie sie w cytaty


    :)Ciało kobiety karmi się pieszczotami jak pszczoła nektarem kwiatów.

    — Anatol France (François Anatole Thibault)

    .
    Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem.

    — Sakaguchi Ango

    .
    Kobieta, aby pójść do łóżka z mężczyzną, potrzebuje bliskości, zaufania i poczucia więzi. Mężczyzna - przeważnie - potrzebuje tylko miejsca.

    — Janusz Leon Wiśniewski (ur. 1954)
    Czy mężczyźni są światu potrzebni?

    .

    .

    Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie.

    — Stanisław Jerzy Lec (1909-1966)

    a z tego sie uśmiałam:)))

    /
    Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.

    — Julian Tuwim
    :)))

  • &&SAMO ZYCIE&&

    Są przeszkody, których nie pokonamy Choć się staramy i tak przegramy Poddać się na starcie?
    Czy biec do przodu?
    Jakie widzisz teraz rozwiązanie... Jesteś człowiekiem, masz w sobie chęci wiele Lecz czasem bywa tak, że plany, które sobie stawiamy Mamy tylko w głowie, sercu...życie jednak stawia twardy opór Nie jest łatwo...w sumie nikt nam nie obiecywał łatwiej drogi gdzie czerwony dywan rzucą nam pod nogi Masz motywacje, cel obrany, jesteś siebie pewien(a)...
    Tylko nie idź do celu po trupach, nie zapomnij, że wiele można stracić Zyskać można wiele, ale to co stracisz może być już nie do odwrócenia Więc dobrze się zastanów, pomyśl, żebyś później nie żałował(a)... Dobrze wiem, że życie daje kopa, nie raz oberwałam..
    . A ślady wciąż nam mej duszy i sercu pozostają... W sercu jest ktoś dla kogo chciałbyś żyć, przy niej być, dać z siebie wszystko Co najlepsze każdego dnia, lecz niestety nie pierwszy raz w oczach Twych Pozostają łzy, ocierasz już kolejny raz strumień łez z policzka...
    Dociera do Ciebie, że masz już kogoś, a imię jej "samotność" Nie dajesz rady?...też nie dawałam... cmokTe myśli wciąż wracają, nadal coś kusi...szukam innej drogi Wiem dobrze, że są osoby dla których warto żyć, Ty też ich masz, każdy ma...
    Myślałam, że tak będzie łatwiej wszystkich zostawić Oddalałam się pomału, by nikogo nie zranić, szukałam szczęścia w rzeczach Po które sięgają ludzie nie widzący innego wyjścia, życiowi ślepcy W mej głowie dużo się działo, serce mnie bolało Czas sie pogodzić ze wszystkimi problemami, z niespełnionymi marzeniami :)
    Życie jest jedno-może zbyt krótkie by walczyć z samym sobą Wykorzystajmy je jak najlepiej, dajmy z siebie jak najwięcej, żeby każdy widział Ile jesteśmy warci, szukajmy przyjaciół na których możemy liczyć Którzy w ciężkich chwilach podadzą dłoń, będą wsparciem, to dla nich warto żyć...
    Znajdą się też tacy, dla których nic nie jesteś wart(a), jesteś dla nich cieniem Śmieciem, kimś wartym jedynie kpin...prawda jest taka, że jest ich wielu Zmienić tego nie można, musisz być silniejszy niż oni, być ponad nimi, nie zniżać sie nigdy do takiego poziomu, sam najlepiej wiesz ile jesteś wart(a) to co masz a oni nie to WIELKIE SERCE
    Po ciężkich chwilach przyjdą te lepsze, razem bądźmy, przy tym trwajmy, tego sie trzymajmy. Ręce składajmy w podziękowaniu dnia każdego, że jest jak jest, bo ktoś oddałby wiele By być na naszym miejscu...więc narzekania na bok, uśmiech się pojawia, głowa w górę idzie Ruszajmy i nie oglądajmy się za siebie a myśl jedna niech z nami będzie Samo życie warte jest tego by żyć najlepiej jak tylko jesteś w stanie :)

  • Czosnek i seks metodą na grypę

    Rosyjskie media przypominają o znanych metodach zapobiegania grypie i jej leczenia, prześcigają się w poszukiwaniu nowych. Recepty, o których we wtorek pisze portal newsru.com, obejmują i czosnek i seks.

    Cebula, czosnek i wywar z dzikiej róży - tym profilaktycznie karmią żołnierzy w syberyjskim okręgu wojskowym, dobre wyniki, jak utrzymuje prowadzący jeden z popularnych programów telewizyjnych i jego goście, dają nacierania spirytusem, herbata z cytryną i sokiem malinowym.

    omocny, według tego samego źródła, może okazać się też czosnek, którego plasterki należy włożyć między warstwy maseczki zrobionej własnoręcznie z gazy. Takie czosnkowe inhalacje, jak mówią autorzy pomysłu, uchronią przed każdą grypą.

    Portal internetowy Newsland pisze powołując się na "lekarzy z szeregu państw europejskich", że sposobem na walkę ze schorzeniami grypowymi jest seks. Jest według tego źródła, doskonałą metodą profilaktyczną pod warunkiem przestrzegania dwóch zasad: należy ją stosować regularnie i bez fanatyzmu. :) :)
    No to wszystko już wiecie hehehe jak zapobiegać oczko

    Sorry za wklejkę ale chyba warto poczytać , bo temat na czasie

    Zdrowego dnia

  • W roku 2012 czeka nas apokalipsa

    Teorie apokaliptyczne towarzyszą nam od wieków. Już Majowie przed tysiącami lat ostrzegali o kataklizmach, które mają nawiedzić Ziemię. Przewidzieli pięć etapów w historii świata, które następują po sobie średnio co 12 000 lat. Czwarty skończył się wraz z potopem (który nota bene został opisany w Biblii), a z końcem piątego przyjdzie zmierzyć się naszej cywilizacji.

    Znaki na niebie, które odczytali już Majowie, mówią, że właśnie w 2012 roku ma nastąpić tzw. przebiegunowanie Ziemi, które doprowadzi do dantejskich scen. Słońce ma wytwarzać tak potężne promieniowanie, że jądro Ziemi z czasem zaniknie, a północ zamieni się z południem. Prorok Nostradamus wiązał Dzień Sądu z „wielkim ruchem globu”, takim jakby „Ziemia straciła równowagę”. Amerykański „śpiący prorok”, Edgar Cayce, przewidział, że Japonia i Ameryka znajdą się pod wodą powstałą w wyniku topnienia lodowców. Opis Dnia Sądu, podejmowanego przez różne kultury, wygląda podobnie: wielka ciemność, powodzie, wszechogarniający ogień, świat pogrążający się w otchłani.

  • MOJE OPOWIADANIE:-)))

    Ktoś powiedział mi kiedyś, że życie jest piękne i jeśli tylko właściwie nim pokierujemy możemy osiągnąć szczęście. Pamiętam tę rozmowę jakby odbyła się zaledwie kilka chwil temu…

    Za oknem padał deszcz, a ON tłumaczył, że tak będzie lepiej, że bez siebie będziemy szczęśliwsi. Pamiętam jak mówił „Uwierz mi, to jest najlepsze rozwiązanie…inaczej się nie da…” JEGO głos zlewał się w moich uszach w taki sposób, że nie odróżniałam słów. Nie chciałam rozróżniać…Nie chciałam GO słuchać…Każde słowo, które docierało do mego umysłu było jak mikroskopijny sztylet wbijający się w moje serce…Bezmyślnie patrzałam w okno.. na którym rozbijały się kropelki deszczu…Nie wierzyłam, że to dzieje się naprawdę…”Zrozum to jest jedyne wyjście”- dobiegł mnie Jego głos…Nie wiem co we mnie wstąpiło „Odejdź! Odejdź!” –zaczęłam krzyczeć - „To tylko sen. Obudź mnie proszę obudź” – błagałam.. Poczułam gwałtowne szarpanie i ból w ramionach. Otworzyłam oczy…To ON próbował mnie uspokoić.. nigdy wcześniej nie sprawił mi bólu…teraz potrząsał moim ciałem jak szmacianą kukiełką, a po policzkach spływały Mu ogromne łzy…W Jego oczach dostrzegłam strach tak silny, że niemal namacalny… Zrozumiałam, że on bał się mnie… Wyszarpnęłam się z trzymających mnie rąk i wybiegłam z domu… Biegłam przed siebie…Nie wiem kiedy i jak znalazłam się w miejscu naszego pierwszego pocałunku. Nie wiem tez jak długo klęczałam na mokrej od deszcze trawie…Deszcz spływał po moich włosach, twarzy, odkrytych plecach i ramionach… Nie przeszkadzało mi to.. Czułam życie, które we mnie rosło, tego małego człowieczka, który był cząstką mnie i cząstka Jego. Tego dnia właśnie chciałam Mu to powiedzieć. Nie zdążyłam…

    Moje łzy zlewały się z deszczem…Poczułam dłoń na ramieniu…Był tu…Przyszedł…Tylko po co…Nie odwróciłam głowy…nie mogłam…”Nie będę potrafiła bez Ciebie żyć”.. wyszeptałam tak cicho, że sama nie słyszałam własnego głosu. On jednak usłyszał…a może spodziewał się tych słów…”Życie jest proste jeśli właściwie nim pokierujesz. Nie potrzeba w nim innych, aby nam pomagali. Człowiek jest silny.. Ty jesteś silna” Wiedziałam, że to już koniec. Odwróciłam głowę, żeby po raz ostatni zobaczyć Jego twarz, a może po to by poszukać w Jego twarzy odrobiny tych tak do niedawna żywych uczuć…Jednak Jego już tam nie było Zobaczyłam tylko oddalającą się szybko tak dobrze mi znana sylwetkę. Biegł jakby chciał, by nasza miłość…moja miłość jak najdalej za NIM. Kiedy ocknęłam się z odrętwienia był już świt. Postanowiłam żyć dla tego maleństwa, które przecież już istniało i było żywym dowodem naszej miłości, w istnienie której nie przestałam wierzyć, aż do końca moich dni… Postanowiłam wrócić do domu. Mijały kolejne dni, ale ból nie malał… Wracałam jednak do życia…Trochę smutna, trochę przygaszona, ale wracałam… Musiałam być silna, bo potrzebowała mnie ta malutka istotka, która rosła pod moim sercem… Kochałam ją… Kupowałam ubranka.. snułam plany naszego wspólnego życia tylko we dwoje…Nazwałam go imieniem go imieniem jego Ojca…Mojej jedynej prawdziwej miłości…Starałam się odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Los jednak nie pozwolił mi zaznać szczęścia…Mój synek urodził się zbyt szybko…Nie przeżył nawet pierwszej nocy…Razem z nim odeszła moja nadzieja.. moja wiara. Wszystko straciło sens.

    Dnia pogrzebu nie pamiętam… Wyparłam go ze swojego umysłu…

    Za chwilę dołączę do mojego dziecka…Przyrzekłam mu, że zawsze będę przy nim. Tu nic mnie już nie trzyma. Nie pokierowałam własnym życiem, a może nie urodziłam się dla szczęścia.. nie wiem.. teraz to już bez znaczenia

    *ON*

    Nie wiedziałem, że Ona spodziewa się dziecka… Nie powiedziała mi nic…Musiałem wyjechać za granicę…To była dla mnie ogromna szansa.., Rozstanie wydawało mi się jedynym rozwiązaniem.. nie mogłem kazać jej czekać na mnie dwa lata, aż będę mógł Ją do siebie zabrać… Nie chciałem Jej tego robić… Tak bardzo bolały mnie jej łzy… Od pierwszego dnia znajomości wierzyłem, że właśnie ja powinienem Ją chronić przed złem tego świata… Była taka dobra.. czuła…Byłem przekonany, że nikt inny nie potrafiłby dbać o nią tak jak na to zasługuje…Tamtego dnia to jednak ja zadawałem ból kobiecie która była dla mnie całym światem.. a jednak cały świat to za mało bym wtedy podjął właściwa decyzje.. Gdy wybiegła z domu wiedziałem, że musze ją odnaleźć. Poszedłem w miejsce naszego pierwszego pocałunku… Ona zawsze czuła się tam bezpiecznie… Widziałem ja już z daleka . Klęczała na mokrej ziemi odwrócona do mnie plecami… Serce ściskało mi się z żalu, a głos uwiązł w gardle… Położyłem dłoń na Jej ramieniu. Całe ciało mojej kobiety drżało….

    „Życie jest proste, jeśli właściwie nim pokierujesz” - wykrztusiłem – „ Nie potrzeba w nim innych, aby nam pomagali. Człowiek jest silny” powiedziałem bardziej do siebie niż do Niej, choć wiedziałem, że nie potrafię żyć bez tej kobiety. Nie wytrzymałem tego. Uciekałem jak najdalej od tego co zrobiłem, od tego co zniszczyłem. Wyjechałem, nie wiedząc najważniejszego.

    Nie mogłem jednak odnaleźć się w świece bez Niej. Wróciłem po ponad pół roku, żeby Ją odzyskać. Wtedy się dowiedziałem, że straciła dziecko. Wiedziałem już ,że to maleństwo było nasze. Moje i Jej… Owoc naszej miłości. Pojechałem do Jej domu. Pojechałem do Jej domu…Nie otwierała, więc posłużyłem się własnym kluczem. Była tam. Wydawało mi się że śpi… Poszedłem do łóżka o dotknąłem jej drobnej dłoni leżącej na kołdrze. Była zimna…tak przerażająco zimna…Moja miłość umarła. Moja miłość umarła przeze mnie… „Życie jest proste jeśli właściwie nim pokierujesz.” – przypomniały mi się moje własne słowa. Zabiłem jedyna kobietę, którą kochałem, zabiłem dziecko, które było częścią nas. Dopiero wtedy zrozumiałem, że w życiu nie ma poprawek…Nie ma drugiej szansy, Nic już nie zmienię i nie uzyskam przebaczenia.. Sam sobie tez nie wybaczę. Mimo to będę żył i czekał na dzień który połączy mnie z Nią…. Choć mam dopiero 24 lata wiem już o życiu wszystko czego mogłem się nauczyć… teraz pozostało mi czekać…Wczorajszej nocy, gdy zasnąłem była przy mnie. Powiedziała, że wróci po mnie, gdy nadejdzie właściwa chwila. Czekam więc na ten dzień…

    * * *

    Minęło tak wiele lat od chwili, kiedy była ostatnio w moich snach. Przez całe życie czekałem na dzień w którym ujrzę ją znowu i wczorajszej nocy nareszcie przyszła… Prosiła bym się przygotował, bo odejdziemy razem. Wiem już, że nareszcie mi wybaczyła mi, to ze nie potrafiłem właściwie pokierować naszym życiem. Przez pięćdziesiąt dwa lata każdego dnia szedłem na Jej grób i błagałem o przebaczenie i oto dzisiaj je otrzymam. Śmierć nas połączy i zawsze już będziemy razem. Czy boję się tego?! Nie, nie boję…bo przecież gdziekolwiek będzie ona tam będzie mój raj

  • PYTANIE DLA PANOW??ZA CO MEZCZYZNI CENIA KOBIETY???

    Kobieta jest dla mężczyzny niewyczerpanym źródłem niespodzianek i zagadek. :)Wszystkie kobiety bez względu na to, jakich mężczyzn preferują, pragną takich mężczyzn, którzy będą zdolni do zaspokojenia ich potrzeb. Nie ma tu znaczenia, jakiego rodzaju są te potrzeby, ponieważ bez względu na to, czego dana kobieta oczekuje od swojego idealnego faceta, obdarzy ona oddaniem i miłością tylko tego, przy którym będzie czuła, że te jej potrzeby są zaspakajane. :)
    :)
    One oczekują od mężczyzny przede wszystkim miłości, wierności i poświęcania uwagi. W tym względzie kobiety te kochają mężczyzn, którzy bez mrugnięcia okiem potrafią wysłuchać ich w potrzebie, mocno przytulić, pocieszyć, rozśmieszyć w chwilach smutku. Dla tych kobiet dużo mniejsze znaczenie ma to, co mężczyzna może i ofiarować i zapewnić w sensie materialnym, dużo większe zaś to, co może wnieść do ich życia w sensie stricte duchowym. Dla nich ideałem faceta jest mężczyzna, przy którym będą się czuły kochane, doceniane i rozumiane. W bardziej szczegółowym odniesieniu ich idealny mężczyzna będzie gotów zrobić dla nich wszystko, na przytuleniu począwszy a na śpiewaniu pod oknem przez siebie napisanych serenad skończywszy.
    TO SA MOJE SPOSTRZEZENIA....A JAKIE SA WASZE <MOI PANOWIE :) :)

  • CZYM JEST UCZUCIE MILOSCI??A W JAKI SPOSOB TY JA ROZUMUJESZ?

    Uczucie miłości, ma w życiu każdego człowieka fundamentalne znaczenie, niezbędne do prawidłowego rozwoju jego osobowości, gdyż jednostka, nie obdarzająca oraz nie obdarzana tym najpiękniejszym z uczuć, odczuwa pustkę, staje się zgorzkniała. Miłość dla szeregu ludzi, może stanowić uczucie platoniczne, jakiego nie umieją okazać. Miłość jest głębokim uczuciem do innej osoby, łącząca się zazwyczaj z dużym pragnieniem ciągłego z nią przebywania oraz chęcią ofiarowania jej szczęścia, z którym (szczególnie w sferze: kobieta - mężczyzna), idzie w parze pociąg fizyczny skierowany do osoby, która jest adresatem tegoż uczucia, gotowość oddania się jej bez reszty, służenia jej.

    A jak ja - dorastający nastolatek pojmuję miłość? Spróbuję to przedstawić.

    Miłość jest cudownym uczuciem, jakiego doświadczam w tym momencie ( a przynajmniej mam takie wrażenie). Mówi się, iż człowiek kocha w swoim życiu tylko jeden, jedyny raz. Zdecydowanie nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, gdyż "nie wiesz czy pierwsza miłość to ostatnia, a ostatnia może pierwszą właśnie jest". Istnieją rozmaite rodzaje uczucia, jakim jest miłość. Może to być np. miłość ojcowska, macierzyńska, uczucie, jakim dziecko obdarza swoich rodziców, uczucie do kobiety albo mężczyzny, lecz każdy z tych rodzajów miłości to uczucie szczególne, gdyż wypływa wprost z serca człowieka. Miłość to uczucie łączące dwoje ludzi na bardzo wiele lat. Dla mnie najlepszy, na to przykładem jest moja babcia i dziadek, którzy to właśnie przyrzekli sobie przed ołtarzem miłość i wierność, aż do końca swoich dni.

  • POTRZEBA UCZUCIA MILOSCI

    Straszne jest uczucie samotności, świadomość, że nikt o tobie nie myśli, nie jesteś nikomu potrzebny. Nie ma po co patrzeć na drzwi, bo nikt się w nich nie pojawi, nie ma po co wychodzić na zewnątrz, bo i tak nikt za nimi nie czeka... Kto jest samotny jest niczyj; może umrzeć bez śmierci!


    Miłość jest nie tylko potrzebą wewnętrzną, lecz także zdrowiem
    i ocaleniem. Nauczyłam się wierzyć w siłę miłości, ponieważ jedynie miłość potrafi czynić cuda.

    I potwierdzam to nie tylko jako świadek wielu dramatów miłosnych, które były uznawane jako sytuacje bez wyjścia, a które potem rozwiązały się same. I właśnie dlatego, jakby wbrew wszystkiemu, wierzę w miłość jako godny podziwu przejaw ludzkiej mocy
    ". Miłość potrafi czynić cuda.

    Dlatego uwierz w miłość. Choćby do samego siebie. Jedynie ktoś, kto zaakceptuje siebie, zaakceptuje także drugiego człowieka. Kochać i być kochanym, to tak jakby czuło się słońce z jego obu stron Miłość podobnie jak esperanto jest uniwersalnym językiem, zdolnym do swobodnego porozumiewania się między ludżmi.

1 2 3 4 5 ...

Tagi blogów

Nie użyto żadnych tagów