http://netlog.com/PaniDavaCesarzowa Roz-Tańczona na Prze-Krwieniu UstRoz-Tańczona na Prze-Krwieniu UstCesarzowaPaniDavahttp://pl.netlogstatic.com/p/tt/000/050/50013.jpgPolandKraków Strona profilowa użytkownika PaniDava

PaniDava

kobieta - 25 lat, Kraków, Poland


Feed RSS

Blog 40

Napluje Ci w Twarz
Ugryze na znak Sympatii


  • teraz

    i teraz w-końcu
    zacząć na stracie od zera

    pić kawę rano samej
    i choć się tak nie miało
    ani tej kawy ani tej samej to się uśmiechać

    pierwsza zima bez-męskich dłoni
    ale to co

    w-końcu każde potknięcie przyjmować właśnie tak
    jak potknięcie
    nie jak zdarcie skóry z twarzy i kolan

    bo przecież są ludzie którzy pozwalają mi patrzeć
    tak jak czuję
    płakać kiedy już nie mogę
    i czuć jak kobieta i w takim samym stopniu jak człowiek

    z tym śniegiem przyszło oczyszczenie
    nie-takie-pozorne

    kiedy wiem po co zdzieram fleki
    ubieram sukienki
    naciskam migawkę
    i otwieram usta

    robie to dla siebie samej.
    nareszcie spokojnej
    takiej zasypiającej czy ze łzami czy z uśmiechem
    ale w przeświadczeniu tego że kiedyś w-końcu będzie dobrze-dobrze
    bo nowe jest dobre

    kiedyś karty się odwrócą
    i dostanę To na co Zasługuję
    a bycie Dobrym sprawia że będzie To Dobre

    przecież kiedyś będzie
    trochę cierpliwości tego śniegu w sobie trzeba mieć

    :)

  • Portret kobiecy

    Musi być do wyboru,
    Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
    To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
    Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
    Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
    Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
    Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
    Naiwna, ale najlepiej doradzi.
    Słaba, ale udźwignie.
    Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
    Czyta Jaspera i pisma kobiece.
    Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
    Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
    Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
    własne pieniądze na podróż daleką i długą,
    tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
    Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
    Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
    Albo go kocha albo się uparła.
    Na dobre, na niedobre i na litość boską.

    Wisława Szymborska

  • C'est La Vie

    i to właśnie jest tak
    że w bieli koszuli widzę więcej
    i czuje głębiej

    za duże rękawy
    jak zbyt ciężkie słowa
    na-szczeście
    nie-wypowiadane
    i wcale by się tego nie chciało

    a normalność wyczekiwana dławi
    z przyzwyczajenia do łykania ostów

    wyczekiwanie otępia każdy ruch.

  • Flames to Dust

    to nic

    że nie nosisz czapki na bakier
    i ust dostępnych
    na każde za-myślenie
    nie masz

    to nic

    przecież wiosna się rozpłynie
    przed pierwszym śniegiem
    tymi jabłoniami
    choć z braku ciepła
    zaciera się dłonie w kieszeniach

    to nic

    poskładam się sama
    z tysięcy rozsypanek-zagadek

    tylko żeby mi kurwa
    ten uśmiech
    wyszedł jak dawniej

  • jesiennie u mnie

    teraz już wiesz jak nisko noszę pończochy
    nie musze mówić dlaczego
    wiesz to
    tak jak zbliżający się śnieg
    i te tysiące pierdolonych rzeczy
    o których nawet ja nie mam pojęcia

    a na szyi ścierają się zęby
    niby od niechcenia
    słodkiej niebieskiej krwi
    co tak buzuje
    jak pierdolone poczucie samotności
    kiedy śpiewam sama sobie
    w nagości łóżka

    a podobno wystają mi żebra
    dwanaście grzechów
    podwójnie po każdej stronie serca

    czekam aż palcami wyczujesz
    to
    które pulsuje
    na-do-widzenia

  • czas błękitu

    i choć człowiek tak bardzo chce i się rozpuszcza w szklance wody

    nie ma od-razu

    czekanie uszlachetnia
    tak jak JESTEM w środku parku

    kiedy wiem że Wszyscy patrzą a Nikt nie słyszy
    bo po co

    i robie się taka jakaś czuła
    jak na wiosne

  • lalala

    i wcale nie żal zdartego lakieru
    przepaleń na rękach i vodki

    powietrze miało taki cięzki smak
    jak śmiech i pół-szepty do obcych uszu

    prawie na dobranoc.

  • lala

    wolność między
    rozgryzanymi pestkami
    a kolejnym papierosem na zimnym parapecie

    i ma sie wciąż tak jasne oczy
    choć co noc zachodzą mgłą od zmartwień

    a Barry śpiewa jak zawsze:)

  • Se bastasse una canzone

    przy włoskich piosenkach
    składaniu mebli i piwie z butelki

    łamię palce

    a chce się krzyczeć na świat
    za niesprawiedliwości którę mam we krwi

    za zbyteczne myślenie i zbyt długie książki
    stare zdjęcia i nowe bilety do kina

    za.prasowane przeszłością
    na amen.na skórze.
    jak stare tatuaże
    wcale nie z henny.

  • .

    'podziwiamy Bohaterów z różnych powodów

    czasem za Śmiałość
    czasem za Odwagę
    a czasem za Dobroć.

    ale przede wszystkim
    kochamy Bohaterów
    bo każda z Nas marzy
    że kiedyś ktoś Ją uratuje.

    ale jeśli właściwy Bohater
    nie zjawi się w porę

    musimy ratować się same.'

« 1 2 3 4