http://netlog.com/PaniDavaCesarzowa Roz-Tańczona na Prze-Krwieniu UstRoz-Tańczona na Prze-Krwieniu UstCesarzowaPaniDavahttp://pl.netlogstatic.com/p/tt/000/050/50013.jpgPolandKraków Strona profilowa użytkownika PaniDava

PaniDava

kobieta - 25 lat, Kraków, Poland


Feed RSS

Blog 40

Napluje Ci w Twarz
Ugryze na znak Sympatii


  • teoria nowej krowy

    i nie obchodzi mnie
    to przewalanie oczami na każde moje NIE
    które umiem powtórzyć w jedenastu językach

    dlatego głupio nawet otwierać usta
    a teoria nowej krowy się sprawdza
    i się pod nią podpisuję
    choć autorka złożyła prawdopodobnie broń po
    drugim pocałunku i pierwszym wskoczeniu do łóżka

    teoria w damskim [moim] wydaniu?

  • dance

    a podobno zawsze mam pozamykane wszystko w pudełkach
    poukładane te męskie światy na amen i spierdalaj

    a tu taki zgrzyt

    i w tym uciekaniu w samych kabaretkach
    pozwalaniu się nosić na obcych całkiem obcych rękach
    i słuchaniu Szekspira w oryginale oryginałów
    nie brakuje światła

    a spalam się od samej świadomości spełnienia
    od chęci płacenia mi za taniec
    moje jedyne lekarstwo

    i nie szkoda stóp ani szkła ani potarganych marzeń
    sztucznych paznokci które gubi jakaś nieszczęśliwa blondynka
    i moich połamanych od tego tańca erotycznego z samą sobą
    z pączkami tego co dawno już nie miało racji bytu.

    z sonetu zostaje mi tylko to głaskanie po głowie
    to poczucie kobiecości w lepkości włosów

    a ciągnie mnie wciąż do takich
    którzy choć się uśmiechają nie mają szczęścia
    ani w kartach
    ani w kobietach
    szczególnie gdy 'cesarzowa' zostaje nigdy nie-wyciągnięta lewą dłonią.

  • dziś

    destrukcja świata kobiety staje się mi tak daleka
    jak Toskania za którą tak tęsknie
    jak można tylko tęsknić za czymś czego się nie zna/nigdy nie doświadczyło/i pewnie nie doświadczy.

    i daleko mi od malowania paznokci na czerwono
    bo to przecież kobiece
    tak jak uśmiechy spod tych dłoni
    nie jedzenie po 18-stej i chodzenie w sukienkach w lipcu

    daleko mi

    robie sos winegrette w jakiejś wielkiej misce tak jakbym ten sos miała podzielić na siedem porcji sałaty dla czternastu osób które się uśmiechają bo przynoszę im kolacje

    a nie przynoszę ani kolacji ani uśmiechu ani dla czternastu osób ani dla siedmiu
    a tym bardziej dla jednej

    i nie mieści mi się ten smutek w woku
    jak arbuz
    ani na łóżku
    przechadza się za to między moimi nogami
    ocierając się
    przychodzi wtedy kiedy się go jak najmniej spodziewam

    jak zaginiony kot pod klatkę
    w dziwnym oczekiwaniu przygarnięcia
    choć się myślało że już nie ma szans na nic.

  • night

    i może człowiek ma już dość prostych linijek

    tego roz-patrzenia każdej sekundy

    bez-spontaniczności umieram

    bez-spermy na krzyżach
    za to krzyże na dłoniach rozplatanych

    na zapachu w bez-sensie ptaków

    i w nuceniu 'my baby-boy'
    w ocieraniu się o grzech
    i marzenia w spoceniu skóry

    w zaślepieniu
    z gęstniejącą krwią od alkoholu
    od śmiechu w potykających się obcasach

    obcym dotyku
    w jego przyjemności nie-zaplanowanej
    w meksykańskich włosach i jasnej skórze

    w wolności którą mam w sobie
    którą pachnę

    jak narkotyk

    'Dub I Dub'
    Me and My

  • your winter

    • i jakieś to namacalne zlekceważenie rzeczy materialnych mnie ogarnia

    z ta vodka i potykaniem sie o chodniki w płaskich butach

    i koniec już rozmawiania o szkole i oglądania tv

    są tylko rozmowy o życiu takim śmiesznym
    o samotności przegryzanej szynką parmeńską

    o racjonalistach i zamyśleniu Edka na parapecie

    o śpiewaniu i lotniskach i ludziach w brązowych butach

    o każdym odcisku palca na szybie

    a wracanie takie smętne
    a chciałoby się tańczyć na mokrych liściach

    w tych książkach chciałoby się opisać sens życia po vodce
    po tylu zmarnowanych latach
    choć miało się udać i miało być dobrze

    a teraz zostaje tylko kot nowy mężczyzna
    i zatroskanie w listach
    zostaje to przemeblowanie pokoju na nowe życie
    wyrzucenie tego co jest wspomnieniem
    nie-do-końca na śmieci

    wyrzucam siebie
    robie zdjęcia pudełkami
    chore wizje aktów w wannie
    samoistnie
    samej-sobie
    bo nikt inny nie uchwyci mojego smutku na włosach.

  • nananaaaaaaa

    znalezione na dnie szuflady

    tak długo nie słuchane

    http://www.youtube.com/watch?v=hA7LIJwcZDA

  • .

    w tych wszystkich Naznaczeniach skóry

    zasypiam na Rozstroju dnia
    na każde zawołanie
    na baczność

    przy każdej łzie nauczona się uśmiechać

    na za-wołanie
    na każde-proszę-proszę

    i choć nie lubię piwa
    to się nauczyłam pić i się przy tym uśmiechać

    żeby było-lepiej
    żeby każdy mnie poklepał po ramieniu
    i powiedział
    'całkiem fajną dziewczyną jesteś'

    i w dupie mieli fakt że już dawno
    stałam się Kobietą

    że kupuje czarną bielizne
    i maluje paznokcie na czerwono

    że marzę o kocie domku w ciepłych krajach
    i mężczyznie z ciepłościami na skórze

    powiedzą mi że marzenia zostaną marzeniami

    a przecież tylko chciałam żeby się udało

    bo mnie się nie może nie-udać

    a jednak picie piwa nie pomogło
    nawet ta bielizna i kręgosłup moralnego średniowiecza
    ani filozofia marksistowska
    nie pomogło nic

    już wiecej się Hitlerowi udało

    Krystyna Janda 'Na zakręcie'

  • shoo be doo

    uśmiecham się
    przez te Odwrócone Dłonie
    Oczy które miały mieć inny kolor nas ranem a innym w południe

    papierosowo się leczę sama z wiosennie-wesołą muzyką w tle
    bo przeciez tak ciepło na tych parapetach a słowa już nie bolą jak dawniej

    i ma się w sobie to przeświadczenie małości
    pomniejszone jeszcze obcymi oczami

    tak małe że nie mieści się nawet pod paznokciem palca wskazującego

  • night

    dla uwierzenia że są tacy Mężczyźni którch bym chciała codziennie mijać na schodach

    uczę się pokory
    poczciwej nie-zagonionej i nie-zatroskanej
    tak dla nie-zrozumienia
    wszystkiego co
    nie-logiczne i głupie

  • I will survive

    Jakoś oddycham tą mentalnością Młodej Kobiety
    Zakrywam się Wszystkim czym mam w kolorze czerwony
    no i teraz nareszcie mam czas na książki o lesbijkach i budowie atomu
    a za oknem taka piękna Wiosna
    pierwsza Wiosna bez męskich Dłoni

« 1 2 3 4