http://netlog.com/PaniDavaCesarzowa Roz-Tańczona na Prze-Krwieniu UstRoz-Tańczona na Prze-Krwieniu UstCesarzowaPaniDavahttp://pl.netlogstatic.com/p/tt/000/050/50013.jpgPolandKraków Strona profilowa użytkownika PaniDava

PaniDava

kobieta - 25 lat, Kraków, Poland


Blog / znalezione

sobota, 7 czerwiec 2008 o 11:30

'Wierszyk dla Niej

dajesz mi siłę
przy Tobie
czuję się jak Bóg
stwarzam wszystko w kilka dni
nędze z bidą
trzeci świat
czwarty wymiar
ludzi bez piątej klepki

siódmego dnia odpoczywam
znaczy się
mam wolne
całą niedzielę nic nie robię
przeglądam gazety i słucham rapu
(miewam też wolne soboty
wynegocjowane przez związki zawodowe)

w poniedziałek zaczynam od nowa
muszę wygonić z raju
tego kretyna
który dla swojej dupy
jabłko podpierdolił
w warzywniaku

w ogóle mam od zajebania roboty
nie domyka mi się budżet
dobrych i złych
uczynków

Podpis pod wiersz
Są zdarzenia, które przynoszą koniec. Kilka dni temu dostałem maila. Tego, na którego czekałem. Był inny niż myślałem. Dla mnie szczegóły są zbyt bolesne, dla Niej zbyt osobiste. Cóż, w końcu trzeba się poddać. Zrozumieć, że ktoś inny jest szczęśliwcem. I że ma moje sny, moje marzenia, moje wymarzone dzieci.
Droga moja, to wiersz który napisałem do Ciebie, tuż przed otrzymaniem Twojego maila. Absolutnie popierdolony, jak to ja. Ostatni, którym zawracam Ci głowę. Dziś oddaję Ci wolność. Nie marzę o Tobie i nie śnię.
Zostawiam Ci po sobie święty spokój. Tak jak przed Dniem Zmarłych przystało. To dobra data. Zamiast świeczki zapalę skręta z trawki. Po raz pierwszy od wielu lat. Patrz, dymi się przed Twoim oknem jak ściernisko.
Kochałem Cię bardzo.
Bądź szczęśliwa, bo inaczej tego chuja zabije.'

Dwa lata temu robiąc porządki
wyrzucając szczoteczkę do zębów bokserki skarpetki i kserokopię budowy turbiny
znalazłam kartkę i się wzruszyłam
kiedyś dawno przeczytałam to na www.fajny.blog.pl i wydrukowałam
strona już od dawna nie istnieje choć tak chciałam napisać co u Niego
i chce za każdym razem kiedy znajduję kartkę
czy zabił kogoś
czy ma te dzieci i marzenia

dziś znowu ją znalazłam
tak jak stare zdjęcia bilety do kina listy
kserokopię budowy turbiny /wydawało mi się że wyrzucałam/
jak skarpetki i kartki urodzinowe
to co już nie moje i nie Jego i powinno być spalone
a kartka tak między tym właśnie
i kolejny raz czytam i się wzruszam
i myślę że tak właśnie jest po tej drugiej stronie której nigdy nie doświadczyłam
jako imperator to zawsze ja zostawiałam zgliszcza

i myślę też że może Go mijam na ulicy
opieram się niechcący ramieniem w autobusie
podaję Mu piwo z butelki przy barze
albo uśmiecham się kupując kolejną sukienkę
że to może On się nie przestaje uśmiechać
albo otwiera piwo w autobusie dziadkowi
i myślę że On może kiedyś się znajdzie
i zrobię Mu kawę w kubku z kwiatkami
i opowie co się stało dalej

mam nadzieję tylko że to nie pod moim oknem stał w przed-Dzień Zmarłych
nawet jako imperator kiedyś bym tego nie chciała
i nawet jako normalna kobieta teraz też.


|
Twoje oceny: 0
brak ocen
Feed RSS

Komentarze

Język polski: nie dodano jeszcze żadnych komentarzy...

Skomentuj:

Musisz się zalogować aby dodać komentarz.