http://netlog.com/boksytŁukaszŁukaszboksythttp://pl.netlogstatic.com/p/tt/000/748/748102.jpgPolandKatowice Strona profilowa użytkownika boksyt

boksyt

mężczyzna - 28 lat, Ruda Śląska, Poland


Feed RSS

Blog 6


  • treściwie

    dzisiaj bardzo skondensowanie ....

    Czy świadomość własnych wad i słabości świadczy o naszej sile ??
    Bo wytykanie niedoskonałości innym niestety dobrze o nas nie świadczy, a jest to dość popularne wśród ludzi. :)

  • migawka z codzienności cd..

    Nawiązując do mojej wcześniejszej notatki przyszła mi na myśl chińska sentencja która odzwierciedla podejście ludzi do sprawy "Gdy mistrz pokazuje księżyc, głupiec patrzy na palec"
    Dużo z nas patrzy na to co powierzchowne na przysłowiowy papierek z cukiera, nie ważne że w papierku jest psia kupa byle opakowanie ładne. :)

    W większości wypadków nie jesteśmy wychowywani jesteśmy szkoleni do życia, od najmłodszych lat wkłada się nam głupoty do głowy przygotowuje się nas do wyścigu szczurów, niestety większość umysłów jest do tego stopnia zmanipulowania że nie jest świadoma do końca tego w czym uczestniczy.
    Oczywiście każdy broni się przed takimi zarzutami stwierdzając "Mnie to nie dotyczy to ludzie wokół mają problem, ja wszystko kontroluje". Na początku najlepsze przedszkole potem szkoła, wszyscy oczywiście czują presje rywalizacji "musze być lepszy od innych" w trakcie jeszcze kilka kursów językowych może nauka gry na jakimś instrumencie itp. Potem koniec jednej, drugiej szkoły. W trakcie tego przyjaźnie mniej lub bardziej udane. W końcu matura i studia .... Najlepiej na jakiejś dobrej uczelni z renomą, ale ostatecznie może być cokolwiek byle przed nazwiskiem był tytuł naukowy. Potem praca kariera i dążenie do tzw SUKCESU. W sferze osobistej zakłada się rodzine ... dzieci dom samochód (lub w dowolnej kolejności) Teraz my stajemy się trenerami własnych dzieci powielamy stare schematy, fachowo nazywa się to propagacja błędu. I tak błędna spirala coraz bardziej się nakręca. :)

    Zwolnij, zatrzymaj się weź głęboki oddech i pomyśl w czym uczestniczysz. Chyba idąc w góry twoim celem nie jest szczyt który musisz zdobyć, bo szczyt jest tak naprawde pretekstem żeby wybrać się w podróż ale prawdziwa radość zdobywania szczytu jest wtedy kiedy cieszy się każdy krokiem postawionym w drodze do naszego celu. A szczęście jest tym większe jeśli potrafi się je dzielić z osobą która towarzyszy Ci w drodze i którą dażysz miłością. :)

  • migawka z codzienności

    "Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko." A. Einstein

    Czasami dobrze jest się zatrzymać albo choć na troche zwolnić bieg życia. Nic się nie stanie jak sobie zrobisz odbrobine przerwy, świat się nie zatrzymie ale za to czas może zwolnić do Ciebie. Daj sobie chwile do delektowania się chwilą bieżącą życia....

    Powszechnie wiadomo że życie człowieka jest ograniczone w czasie i przestrzeni... dodałbym jeszcze do tego że jest ograniczone we wiedzy. Wszędzie nas uczą jak
    - dobrze żyć
    - uczciwie żyć
    - szczęśliwie zyć
    - przeżyć
    - ciekawie żyć
    - bogato żyć
    - ...
    Ale czy ktoś ostrzega nas żebyśmy się nie zżywali z naszym życiem nie uzależniali się od niego ?? (Chyba nie, jak już to nas tylko straszą piekłem)
    Prędzej czy później każdy z nas dojdzie do momentu w którym na horyzoncie zobaczy flage z napisem FINISH .... wtedy nastaje szok i konsternacja pojawia się lęk smutek a może i panika. Pojawiają się próby zatrzymania pędu życia .... ale czy to nie jest głupie, bo kto widział żeby zawodnik zwalniał tuż przed linią mety.
    Dociekliwi mogą pytać, czy w takim przypadku życie ma sens?? Wszystko ma sens jeśli odpowiednio się podchodzi do sprawy, w przypadku naszego żywota najważniejsze jest to żeby nie galopować z klapkami na oczach przed siebie. Życie to nie gonitwa, wyścig ani chocholi taniec to podróż którą trzeba spokojnie i świadomie odbyć i fascynować się każdą jej chwilą.

    CDN
    :)

  • czy naprawde jesteś świadomy tego co robisz ...

    Albo tak tylko Ci się wydaje, bo tylko największa mistyfikacja może dać Ci pewność że jesteś Panem sytuacji. A mistrzem takich mistyfikacji jest nasz umysł który potrafi wykorzystać swoich użytkowników do własnych celów. A może myślisz że to ty jesteś Panem swojego umysłu i pewnie wiesz gdzie jest "wyłącznik" którym możesz operować do woli włączając i wyłączając umysł do własnych potrzeb.... jeśli tak to właśnie ty jesteś jego marionetką którą operuje do woli. Wystarczy że podsyci troche twoje głodne zmysły i już jesteś na jego usługi. Działa niezaprzeczalnie, zupełnie jak metoda osła,kija i marchewki

    "Zauważ: umysł jest wspaniałym narzędziem, jeśli ktoś odpowiednio nim się posługuje. Gdy jednak
    zastosowania są niewłaściwe, narzędzie zaczyna działać straszliwie niszczycielsko. Mówiąc ściślej,
    nie chodzi o to, że robisz z umysłu niewłaściwy użytek: zazwyczaj w ogóle go nie używasz. To on
    używa ciebie. I na tym właśnie polega choroba. Wierzysz, że j e s t e ś swoim umysłem. A to już
    jest urojenie. Znaczy ono, że narzędzie przejęło nad tobą władzę." E.Tolle


    i nawet matrix się przy tym kryje, bo niestety każdy jest karmiony codziennie samymi niebieskimi pigułkami nawet nie zdając sobie z tego sprawy, a w istnienie czerwonej pigułki nie wierzy :)

  • niecodzienna codzienność

    Jest dla mnie zaiste zagadka, dlaczego ludzie traktują swą pracę tak piekielnie poważnie. Dla kogo? Dla siebie? Przecież wkrótce nas tu nie będzie. Dla rodziny? Dla potomności? Nie. Zatem zagadka pozostaje zagadką. A.Einstein

    NO DLACZEGO ??

    Każdy odpowie na to pytanie i pewnie będzie miał swoją osobistą racje, ale czy tak naprawde ktokolwiek może jednoznacznie odpowiedzieć Dla Kogo??
    No bo po co ?? to chyba wiadomo ... za coś trzeba żyć :)

  • coś o nas (BHAG237)

    "Ludzie uganiają się za zadowalaniem zmysłów, nie wiedząc, że to obecne, pełne nieszczęść ciało jest wynikiem karmicznego działania w przeszłości. Chociaż ciało jest krótkotrwałe, zawsze sprawia ono tak wiele różnych kłopotów. Zatem praca do zadowalania własnych zmysłów nie jest dobra. Tak długo, dopóki ktoś nie docieka swojej prawdziwej tożsamości, musi pracować dla osiągnięcia korzyści, by oddać się przyjemnością zmysłowym, a dopóki ktoś jest zaabsorbowany zadowalaniem zmysłów, tak długo musi ono transmigrować jednego ciała do innego"

    i z tego tematu wszystko jasne, pomimo że trasa postępu została wytyczona przed tysiącami lat ludzkość wciąż błądzi, w sumie nic dziwnego wytyczona trasa tylko z pozoru wydaje się łatwa :)

    • 16 kwiecień 2009
    • brak komentarzy
    • brak ocen