Oto strona OpenID użytkownika samotny_wilk

http://netlog.com/samotny_wilksamotny_wilk (Władysław)samotny_wilk (Władysław)samotny_wilkhttp://pl.netlogstatic.com/p/tt/000/850/850115.jpg?1PolandŚląskie samotny_wilk 53

Poland, Śląskie (Ustroń)
Nick: samotny_wilk

Witaj gorąco, w mojej smutnej krainie, Tu znajdziesz moje radosne i smutne,.. Pełne żalu chwile... *********************** MARZENIA OŻYWAJĄ O ZACHODZIE SŁONKA, GASNĄ W NADZIEI NA SPEŁNIENIE... *********************** Hmm,.. Marzyciel ze mnie... Jestem już w wieku, gdzie chyba mam bliżej niż dalej (tak, tak - faceci żyją krótko). W moim życiu najważniejsze było to, co można... czuć do kogoś. Nie wiem, czy to normalne, czy powszechne, ale tak było, jest i będzie. Cieszę się tym co mam, słońcem każdego dnia, kwitnącymi kwiatami w własnym ogrodzie i tym, że przyjdzie do mnie moja koteczka i położy się na kolanach. Czy jestem jakiś inny? Oceń mnie przez pryzmat tego, co piszę, a piszę to, co czuję, co czułem, co myślę i przeżywam. To jeszcze nie wszystko... Zaraz poznasz moje imię. Moją naturę, charakter i osobowość zdradzą moje teksty na tym blogu. Bywam bardzo zamyślony, mam nostalgiczną naturę oraz skłonności do popadania w bardzo melancholijne nastroje. Drzemie we mnie niezwykle romantyczna, rozmarzona dusza, z którą najczęściej sam sobie nie radzę, po prostu wybiegam myślami tak daleko, że zapominam o całym świecie. Potrafię przesiedzieć kilka godzin wpatrując się w jeden punkt i podróżując w wyobraźni do miejsc, w których nigdy jeszcze nie byłem. Noc wyzwala we mnie dzikie marzenia i pomysły, lubię w maju i czerwcu przepiękną piosenkę słowika, którą słyszę za oknem lub będąc w ogrodzie. Nie jestem typem rozrywkowego człowieka, nie lubię hałasu i gwarnych przyjęć, tłumów ludzi, wielkich zbiorowisk. Bardzo ostrożnie dobieram sobie przyjaciół, od dziecka byłem raczej samotnikiem, zawsze z boku, na dystans. Kocham zwierzęta!!! Lubię: pracę w ogrodzie, zapach bzu, wiosnę i lato. Nie lubię: wulgarności, obłudy, chamstwa, kłamstwa, zimy. Na imię mam Władysław. Mam 51 (prawie) lat i jestem od niedawna nieszczęśliwym człowiekiem, ale czy na pewno? Mówiąc od niedawna, miałem na myśli zaledwie trzy lata. Jest to za sprawą pewnej kobiety, która ma na imię Barbara i jest najbliższą (była) memu sercu osobą. Urodziłem się w 1956 roku. Obecnie mieszkam w malowniczo położonej miejscowości na południu kraju, nad rzeką Wisłą, niedaleko od granicy z Czechosłowacją. Moja miejscowość jest malowniczo położonym miastem wypoczynkowo - turystycznym. Jestem rencistą. Oprócz zwykłych domowych obowiązków trudnię się ciągłym upiększaniem swojego przydomowego ogródka, to moje hobby. Ogród ten założyłem ponad 10 lat temu. Przedtem rosły tu stare chorujące już drzewa owocowe, zarastające częściowo pokrzywami oraz innymi chwastami. Miałem często okazję przejeżdżać w pobliżu specjalistycznych szkółek leśnych z pięknymi odmianami drzewek iglastych, ale głównie ozdobnych. Wtedy tylko marzyłem żeby mieć je w swoim ogrodzie. Marzenie to było tak silne, że pewnego dnia chwyciłem się ostro za pracę, (a nie było to łatwe), ale za to z każdym dniem widziałem, że to ma sens. W końcu mój trud zaowocował. Z każdym rokiem przybywało mi doświadczenia, czytając książki i różne czasopisma pogłębiałem swoją wiedzę, tak, że byłem gotów udzielać rad innym miłośnikom ładnych i zadbanych ogrodów, co spotyka mnie do dziś. Spotkałem się też z przykrymi uwagami ze strony zazdrosnych sąsiadów, którzy nie umieli docenić mojego poświęcenia i trudu a którzy po dziś starają się robić mi na złość różnymi sposobami. To jednak mnie nie zniechęciło, wręcz przeciwnie, zachęciło do dalszych szalonych pomysłów. Nadal w swoim ogrodzie spędzam każdy wolny czas, oczywiście czynnie. Nagrodą za mój trud, było zdobycie pierwszego miejsca w konkursie organizowanym przez Urząd Miasta Ustroń. Muszę też dodać, że do zgłoszenia mojej działki w konkursie, namówił mnie zaprzyjaźniony kominiarz, który systematycznie mnie odwiedza, co roku, wiosną i jesienią. Bardzo lubię jak się coś u mnie zmienia, staram się być na bieżąco i stale coś dokładam w obawie przed monotonią. Wszystko to musi być zgodne z moją wyobraźnią a zarazem niepodobne do innych, już wcześniej zagospodarowanych działek. Żadnej symetrii, tylko przypadkowe kształty. Łącznie z budynkiem moja działka ma około 830 metrów kwadratowych powierzchni i cały ten teren przeznaczyłem jako ogród rekreacyjny, to niewiele, ale mam stałą kontrolę nad wszystkim. Moją pasją jest kolekcjonowanie drzew iglastych, głównie miniaturowych, krzewów ozdobnych, roślin cebulowych, typowych skalniaków oraz roślin bylinowych. Posiadam też własnej roboty oczko wodne, nad którym poświęciłem chyba najwięcej uwagi, a w nim pięknie kwitnące różnymi kolorami grzybienie (lilie wodne), rybki ozdobne, których z każdym rokiem przybywa. Bardzo chętnie nawiążę kontakt z osobami, które podobnie jak ja, mają podobne hobby i kochają ponad wszystko przyrodę, ale przede wszystkim swój piękny ogród, a posiadają odrobinę czasu na korespondencję w celu dalszej wymiany swoich doświadczeń i rozczarowań. Mężczyzna, Wiek: 53
Urodzony/a: 27 czerwiec 1956