khvila
Trust kobieta - 23 lat, Boleslawiec, Poland
- Przyjaciele |
- Księga gości
- | Zdjęcia
- | Blog
- | Marki
- | Pliki video
- | Shouty
- | Aplikacje
Blog / :*
środa, 27 maj 2009 o 02:47
Co dzień uświadamiam sobie coraz nowe rzeczy dotyczące mnie i świata. Tak, wiem, to przecież logiczne. Tyle,że nigdy tych rzeczy nie rozdzielałam na czynniki pierwsze, nie obracałam ich, nie zachwycałam się nimi, nie chciałam poznawać ich głębiej. One po prostu były, bez względu na porę roku, miesiąc czy dzień tygodnia. Jakież głupie uczucie- przyzwyczajenie do nowości. Dziś na przykład znów poczułam w sobie, że do granic możliwości ubóstwiam wiatr. Znów, bo wiedziałam to od dawna,ale nigdy nie zastanawiałam się, w czym tkwi moja sympatia do tego zjawiska pogodowego. Zaczęłam zataczać kółka w mojej głowie w poszukiwaniu racjonalnego wytłumaczenia. Ba, wystawiłam nawet twarz wprost na kierunek, z którego płynęły przyjemne podmuchy. Nie trwało długo, zanim uśmiechnęłam się, jakby z radości, że wiem co lubię i potrafię to nawet wytłumaczyć. Widzisz, gdy nie ma wiatru jest tak patetycznie, spokojnie... Jest całkiem przyjemnie. Wtedy możesz z rozkoszą wdychać powietrze i nic ci tego nie zakłóca. Jednak czujesz też, że świat, który cię otacza, mimo że piękny jest taki statyczny. Denerwuje cię wtedy harmonia przyrody, to, że wszystko zna tu swoje miejsce. Wszystko, prócz człowieka. On nie potrafi się do tego dostosować. Oni nie potrafią. Zmuszeni są wtedy do zatrzymania, do przystosowania rytmu swojego życia wedle rytmu przyrody. Czują się ograniczeni. Nie lubią tego. I wtedy zaczynają się buntować. Jeden po drugim, poprzez każdy skrawek swej duszy i ciała. Wtedy świat zaczyna drżeć, zaczyna wirować. Chcą go porwać, zmusić do zmian. Tych cholernych zmian. I wtedy pojawia się wiatr... Jego podmuchy rozprzestrzeniają ludzkie uczucia, myśli, problemy... Łączą człowieka ze światem przyrody, rytmy ich życia mieszają się, tworząc silniejsze podmuchy. Czujemy się wtedy wolni, do niczego nieprzywiązani. Latamy nad ziemią próbując na siebie natrafić. Wiatr płata nam figle, zmieniając kierunek tak, abyśmy wciąż się mijali.. Ale w końcu nas łączy, podając nam na tacy ironiczny happy end, kończący się wraz z wiatrem. Chciałabym dziś się tak z tobą złączyć. Tak na chwilę. Aż na chwilę.
Zapamiętaj więc, że kiedy wieje wiatr, a na mojej twarzy widniej uśmiech- wtedy pragnę być z tobą :*:*:*
Komentarze
Skomentuj: