kochambzy
kobieta - 58 lat, Warszawa, Poland
- Przyjaciele |
- Księga gości
- | Zdjęcia
- | Blog
- | Shouty
Blog 5
-
Kraków
Wtorek- Kraków. Cieszę się, delegacja, trochę różnych spraw , przykrych tez, bo trzeba zwolnić jedną pracownicę. No cóż, trzeba to załatwić. Miło jednak będzie zobaczyć znów Kraków. Witaj Krakowie- kocham cię.
-
deszcz
Pada deszcz, krople deszczu odmierzają czas,
rytmicznie uderzają o szkło mojego okna.
jedna chwila, druga, trzecia
i tak w nieskończoność………….
A ty nie przychodzisz. -
Znów chyba zwariowałam
Uwolniłam się od biura, bo czułam się bardzo zestresowana, już patrzeć nie mogłam na papiery. Zaczęłam normalnie lub prawie normalnie pracować i znów mi odbiło. Znów będzie biuro, klienci, stosy papierów, stress ale ja chyba już bez stresu nie potrafię żyć. Teraz mam jednak o wiele więcej doświadczenia, przeżyłam całkowite wypalenie zawodowe, wiem przed czym się chronić. Będzie dobrze.
-
jakos tak
Chyba trochę się zagubiłam, trochę za bardzo zapracowałam, trochę za mało myślę o sobie. Ciągle dzieci albo ktoś, kto potrzebuje pomocy, jakaś koleżanka, która straciła pracę i trzeba pomóc jej coś znaleść, jedna, druga............
A ja? Ja tez przecież istnieję. Gdzie jestem? -
grochola
Wpadły mi dzis do rąk opowiadania Grocholi , niesamowite, poplakałam się czytając.
" Proszę, żebym mogła jeszcze komuś dać to, czego jestem pełna- tkliwośc,dobro,ciepło, zrozumienie, miłośc."
Ja też proszę............